* * *

ampułki ze słońcem wrzucałem do rzeki 1)
rozmazując w dłoniach
kod kreskowy Księżyca
by rozprowadzając zenit i nadir
w szklance z herbatą
ustanowić partykularne prawo
powszechnej zgody
Ozyrysa z Sethem
 
8 grudnia 2012, 11:21:43
 
1) W. Giedrys, Forma staje się.

Emma B.
13 december 2012 at 23:59

przerzuciłeś most między kulturami

report

sisey
14 december 2012 at 00:27

czasem zaglądam i najczęściej niewiele z tego wynika. Równie dobrze mógłbyś hiraganą do mnie... Tym razem podziękuję za namiary na Giedrysa, bardzo sprawne pióro, choć cynik niemożebny. Zastanawia mnie jedno: jak się rozmazuje W Dłoniach cokolwiek? Może jednak rozciera, ewentualnie dłonią - co moim skromnym zdaniem jest przegadane, bo niby czym innym, pośladkiem niezajętym siedzeniem? Dalej: przymiotnik partykularny, to ni mniej, ni więcej "miejscowy". Jak się on ma do deklaracji o powszechności? Za daleko mi do Torunia, stąd pewnie moja niewiedza. Będę wdzięczny za nieco światła. PS. Nie jestem fanem autorów rzucających swoją twórczość po przeróżnych portalach. Kojarzę ten fakt z sypaniem prosa kurom. Tak, mam marny PR. Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register