kiedy nawet przypadkiem czytam wiatr
niezmiennie pragnę słyszeć wiekuistość
o rozrzuconym smaku chińskiego budzika
i kapryśnym zapachu ostatnich manuskryptów
przed naiwnym zaśnięciem
w modlitewnym geście zlizać strukturę domysłów
z wysuszonego wychudzonym gniewem podniebienia
nieskalanej przyśpiewką rozliczonej nieświadomości
27 lipca 2013, 21:36:06
Pozdrawiam, Wojtku :)
report
:) być niebezradnie wobec prze-mocy
report
mnie raczej kojarzy się z nienasyceniem ciągłego głodu intelektualnego
report
a ja lubię te Twoje, Voyteq, rozbudowane, zawsze mnie zaskakujące metafory dopełniaczowe, bardzo już charakterystyczne i cieszę się, że znów mogę czytać - pozdrawiam słonecznie:*
report
z przyjemnością
report