6 november 2011

z monologów. w lesie.

przepraszam, czy mogę się do pana przytulić?

przecież jestem dzieckiem, które 
wskakuje za piłką do wiosennej kałuży.
w nowym płaszczyku i kaloszach.

wie pan, ja tak tylko, w międzyczasie
napisałam kilka wierszy. z nudów,
bo akurat padało i jakoś mierził świat.

nieustannie próbuję zaprzyjaźnić się
z pewnym lisem. dlaczego
woli właśnie tę różę?

moje oczy są wciąż szare,
albo bardziej szare, więc dzielę 
na strofy i wersy, by to zmieścić.

dobrze, że chociaż milczy i mogę wpleść kręgosłup w jego korę.

2011.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 22 | rating: 0/17 | report | add to favorite

Comments:

Magdala,  

cudowne, złote Dziecko. przepiękny wiersz. brawo, Agnieszko!

report |

agnieszka_n,  

Magdalo, miło że zajrzałaś. Dziękuję :)

report |

lajana,  

:-) Tak, to jest prawdziwa poezja! :-)

report |

agnieszka_n,  

Lajano, aż nie wiem co powiedzieć- DZIĘKUJĘ. Dobrego wieczoru :)

report |

lajana,  

:-) dobrego!

report |

Darek i Mania,  

gratuluję wiersza - przypadł mi do gustu :) jest tu ten kontakt z czytelnikiem i od razu chciałoby się odpowiedzieć -chodż, przytul się - albo czemu ten lis nie chce przyjażni ?

report |

Ania Ostrowska,  

wiesz, Agnieszko, trochę mi zgrzyta "skacze za piłką do wiosennej kałuży". Widzę "włazi", goni" ostatecznie "wchodzi", ale "skacze" jakoś nie :( gdyby było "skacze po kałużach" - OK, ale skacze za piłką - nie. Pozdarwiam

report |

agnieszka_n,  

a wskakuje?

report |

Ania Ostrowska,  

o tak - wskakuje jak najbardziej :)

report |

agnieszka_n,  

:) dzięki, aniu :)))

report |

Darek i Mania,  

jak ja byłem dzieckiem to biegłem za piłką i zatrzymywałem się przed kałużą a potem wskoczyłem w kałużę i jescze były problemy ze złapaniem w ręce( nie wspomnę o problemach z tyłkiem jak obłocony murzyn wracałem do domu)

report |

agnieszka_n,  

serdecznie dziękuję :)

report |

Istar,  

a mnie rozbawił wers z kałużą, mogę to sobie wyobrazić gdyż ;)

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Bosko:) Potrafisz cudnie zaskoczyć:)

report |

agnieszka_n,  

dzięki wam wszystkim za wpis. miłego :)

report |

agnieszka_n,  

odwzajemniam :) - miłego dnia

report |

Małgorzata Krupińska-Nowicka,  

Trochę jak "Poema naiwne" Miłosza...:)). Ładny obrazek

report |

Withkacy,  

Wiersz z nutką pretensji, którą może jedynie wysłuchać las. Tak, bo ileż można słuchać samego siebie? Dopóki szaleństwo cierpieniem pląsa. I ona, poezja, ukojenie miedzy porami roku. Na szczęście jest "on", cierpliwy. Autorka jakby przez chwile stara się oszukać, że mogła by bez niej żyć. Oczekiwanie na spełnienie, fajnie przedstawione przez czyste i takie dziecinne nadzieje. Uwaga na lisa, może nawet nie na jednego, stary las dobrze radzi. Warto więc wpleść kręgosłup w pień aż do późnych dni pomarszczonej skóry. To by było na tyle. Cieplutko pozdrawiam.

report |

Natali,  

lisa można oswoić :))) piękny wiersz Agnieszko, posiedziałam sobie przy nim z przyjemnością :)

report |



other poems: *** (Cheers), blisko, ***(folder spam nie zawiera wiadomości), *** (deja vu), larum., prosto w hasztag, ***(miejsca), *** (istotnie), Węzły, deseń, *** (nie ma takiej mocnej wódki.), *** (kiedyś), zależność, *** (Capricornus), ***(życzenie), na dwa, jak kobieta, legenda, * * * (do), mantra, * * * (mijanie), ab ovo, żart, dobrej myśli, trauma, pocztówka z miasta grzeszników, in memoriam, dzieci na schodach, mój, dom zawsze będzie domem, kalambury, * * *, nie wiem jak to powiedzieć, mimo wszystko, w obawie przed mijaniem, rozsupłanie, wysiedleni, oczekiwanie, souvenir, adoracja, flash, jabłko na grzbiecie, dwa, marzec, Panaceum, rocznica, wszystko będzie dobrze, kroki, przypadłość, atelier, bo to są takie urodziny, pojednanie, szetland, azyl, melanie, zimne ognie, AUKCJA, tyle mogę, "posłuchaj..., parafina, znam ptasią głowę, białe ramiona i brzuch*, w zimnym nie mieszczą się znaki interpunkcyjne, w dzień gdy najsilniejsza światła moc są słowa, których nigdy nie wypowiem*, * * * (dziewczyna maluje obrazy.), bo może powiesz mi coś jeszcze, gra, wnuczka, akt, zamioculcas, wytłumienie, plecionka (2), plecionka, opowiem wam, z listów do ojca, wieczór, pierścionek, huśtawka, deska, tuli - pan, pasażerka, bez dalszego ciągu, dzień jak nauka latania, to zabawne jak nic nie znaczyłby świat bez miłości.*, szkice ołówkiem (15), pauza, kiedy kombajn przejeżdża przez głowę, jabłoń, dolny rejestr ciszy, wiśka misiakówna, dzień babci, bez znaczenia (ekfraza), ryżowe pola., amplituda, przyjaciel z dzieciństwa, nie mów nikomu, `kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę...`*, flet, wygnańcy, po, o szczęściu trzeba milczeć., przez, ..., choroba sieroca, do ciebie (na, na, na...), bla bla, tup tup, wyryte w niemocy, jesień na paliatywnym., z monologów. pod wodą., z monologów. na łące., z monologów. w lesie., * * * [kiedy płaczesz, nigdy na mnie nie patrzysz], krótka refleksja bez tytułu, szkice ołówkiem (14), szkice ołówkiem (13), na web na szyję, kiedyś znowu kupię żółte tulipany*, tytuł wymyślisz sam, * * * (niewypowiedziane), somalijka, koda., anka - prolog., powrotny, bezsen(s), * * *(kamienie mogą się przytulać), szkice ołówkiem (12), szkice ołówkiem (11), szkice ołówkiem (10), szkice ołówkiem (9), szkice ołówkiem (8), dominik*, szkice ołówkiem (7), szkice ołówkiem (6), szkice ołówkiem (5), szkice ołówkiem (4), szkice ołówkiem (3) - wersja 2, szkice ołówkiem (3), szkice ołówkiem (2), szkice ołówkiem (1), HAIKU - próba (1), krzyże przy drogach wyrastają niezależnie od deszczu., * * * [podobno każda starzejąca się kropla upada,], * * * [z listów pożegnalnych] /wersja 2/, * * * [z listów pożegnalnych], parasolnicy (ekfraza), wiersz napisany od rana, * * * [każda nieobecność...], * * *[choć mam głęboko wrośnięte korzenie], dopiski w księdze rodzaju, przy kuchennym stole,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register