Towarzysz ze strefy Ciszy
18 sierpnia 2010 o 18:33

troche wyglada jak odmiana swietego drzewa- skadinad moze znanego ale widzianego z innych stron swiata...

zgłoś

Waldemar Kazubek
19 sierpnia 2010 o 01:02

A trochę jak płot oddzielający posesje Kargula i Pawlaka - są gliniane garnki (co prawda brak koszul) a czujne oko patrzy :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
20 sierpnia 2010 o 01:04

Jest oko:)Błękitne. Ale popełniono zbrodnię .Pogięło półksiężyc. Allah akbar!!!

zgłoś

Wanda Szczypiorska
20 sierpnia 2010 o 09:31

No tak. Biję się w piersi. To nie są koty. Ale nie jest również ulotna, złapana na gorąco chwila, tylko zdjęcie starannie, lub mniej starannie zbudowanej instalacji. Więc ważna jest chyba sama instalacja?

zgłoś

Waldemar Kazubek
20 sierpnia 2010 o 16:39

Jeszcze inaczej, Pani Wando. Chodziłem po obcym kraju i robiłem zdjęcia pewnym detalom. Potem, gdy je przeglądałem, fotografie ułożyły się mimowolnie w cykl. Opowieść, o której sam do końca nie wiem o czym jest snuta (Trześniewski chyba wie lepiej). Stąd tytuł. Co do instalacji - nie wiem, czy starannie budowana, nie ja ją stworzyłem, ja tylko kadrem część jej ukradłem :) A chwila złapana jak najbardziej na gorąco. A nawet na gorącym wietrze. Czy sądzisz, że kiedykolwiek wcześniej, lub kiedykolwiek później turecka flaga ułożyła się w taki sposób? P.S. A koty też są - chyba przeoczyłaś. Jeden nazywa się Oliver Twist :) a dwa inne się gżą pod samochodem na moim podwórku.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
20 sierpnia 2010 o 19:44

Wiedziałam o tym natychmiast, bo obejrzałam następne zdjęcie. Tak, to instalacja mimowolna i chwila uchwycona w locie. A jeden z kotów jest bardzo do mojego podobny

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się