Zmiana sposobu prezentacji

25 maja 2013

poezja

tadik
tadik

ocean

wylał
ŚPIEW WIELORYBÓW

rzutem na taśme
nie pikują     ha
        
         r       pu  


                      ny

18 maja 2013

poezja

tadik
tadik

Zaproszenie

Przez pryzmat gęstego powietrza
oglądałem animacje
na brzegu miasta.

                               Był wieczór.

Miałem wrażenie, że abażury są 
w modzie, ogromne jarzące żubry
w sympatycznych kątach.

Poszukiwałem piękna na zachodzie.
Aura echolokacji namierzyła mnie

                                     SMSem.

8 maja 2013

poezja

tadik
tadik

poranek

za żaluzjami wstaje dzień. jak
olbrzym podnosi się
powieka słońca, po której dźwięk
ulic spływa do szczeliny ucha.

będzie ten sam ton osiedla,
i ona, co nocą przechodziła
nietkniętą wieczność,
astronomiczne śnienie.

4 maja 2013

poezja

tadik
tadik

Sama

Jak milczenie po ostatnim
słowie. Zostajesz sama na placu
z piasku. W otwartym świecie:
ziarenka i wiatr.

                      I teraz spoglądasz

na siebie przez pryzmat źrenicy,
gdy obecność światła staje się

obca.

3 maja 2013

poezja

tadik
tadik

bezboleśnie

pamiętam: szedłem wzdłuż snu,
niewidomy jak po wydmach.
krawędzie chodników były tuż tuż.
odpaliłem papierosa, choć ból
nie zaistniał.

30 kwietnia 2013

poezja

tadik
tadik

Tekst jabłkowy

Na stole placek z jabłkami.
Wszystkie sady tańczą
rock'n'rolla.

30 kwietnia 2013

poezja

tadik
tadik

*****

mówią, że widzieli go: wczoraj,
przedwczoraj i tydzień temu.
j(ego) byt wyczula się na
zawartość? rola

ambasadora może poślizgnąć się o
interaktywność. to, co upłynnione
jest nieobecnością?
planetarem na grzbiecie delfina.

4 kwietnia 2013

poezja

tadik
tadik

na północ

na północ od mojego okna
jest sad oaza przestrzeni
zapełniona pestkami

starsze małżeństwo przychodzi
rok w rok wszystko dookoła
dojrzewa za bladą twarzą
za litym srebrem oczekiwań

widzę jak w ich palcach
przygasa głód którego
już nigdy nie poczują

20 marca 2013

poezja

tadik
tadik

***

piję tę samą kawę trzeci tydzień
przez zmurszałe oczy przepływa
sens pozostałych godzin
apopleksja sekund

piję jeszcze przed świtem
kofeinowy sen na dnie poduszki

rankiem zbliża się jedynie przychylność
po czym potyka się przez otwarte progi



_____________________

tekst świeży, wymaga dopracowania.

19 marca 2013

poezja

tadik
tadik

niedoczekanie

wyszli na brzeg, nadzieja siwiała
od miesięcy. szary zapach
bryzy morskiej, szorstkość żagli.

niedoczekanie niosło się znikąd.

nazajutrz myśleli, że
wypchną ich fale.

17 marca 2013

poezja

tadik
tadik

***

Lśnione (piękno) minęło śnienie.
Nie było czasu na powrót.

        
             . ...(**)...
     (^^)               ...
   ............................(. .)....................

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się