XX lokomotywa

Tamtej nocy siedzialam w oknie. Paliłam papieros za papierosem. Czekanie upijałam czerwonym winem, żeby nie bolało. Przyszedłeś wreszcie, zmarznięty, nagi w pelerynie przeciwbluesowej z mgły, z kieszeniami wypełnionymi bluesami na każdą okazję. Naszyjnik z listków seradeli i muszelek połyskiwał na twojej szyi poranną rosą,  do pasa przytroczony miałeś bukłak z octem jabłkowym. Szybko, bez słowa, przyrządziłeś napój księżycowy z dodatkiem niebieskiego (tego skradzionego z wagonu). Wychyliliśmy „przeklęty puchar” jak Tristan i Izolda , wznosząc toast za wieczną udrękę.
Ciuchcia odjechała dwudziesty już raz, bez nas.

Veronica chamaedrys L
16 lipca 2012 o 14:50

Art?...czy ja jestem trędowata?...

zgłoś

alt art
16 lipca 2012 o 14:50

co za wyrafinowana kokieteria..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 lipca 2012 o 14:51

czyżby?...

zgłoś

alt art
16 lipca 2012 o 14:52

żby..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 lipca 2012 o 14:52

...to dlaczego umarła stokrotka?...ledwo jej dotknęłam...

zgłoś

alt art
16 lipca 2012 o 14:54

bo nie chciała być jednokomórkowcem; to się nazywa chiba pycha..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 lipca 2012 o 14:55

pyszna taka?...nie wierzę...

zgłoś

alt art
16 lipca 2012 o 14:57

ja wierzę we wszystkie kłamstwa; a nawet w prawdę..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 lipca 2012 o 14:59

no tak, zapomniałam...a wiesz, że hibiskus wciąż się uśmiecha?...

zgłoś

alt art
16 lipca 2012 o 15:00

dobrze mu tak..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 lipca 2012 o 15:03

to nie jego wina, że podano mu przed...głupiego jasia...

zgłoś

Monika Cieszko
30 września 2012 o 22:54

bardzo dobrze dobrane słowa, bardzo przyjemnie wpada do ucha..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
30 września 2012 o 23:51

...dziękuję Moniko...:)

zgłoś

piórko
24 lipca 2013 o 18:53

W Twoich słowach znalazłam tęsknotę, niepokój i niespełnienie. Bardzo ładnie :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się