|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (109) Proza (3) Dziennik (57) Fotografia (25) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (64) Kolekcje (1) | |
Nic nie jest stracone, jeżeli ma się dosyć odwagi, aby twierdzić, że wszystko jest stracone*
skradłeś mi sen choć noc nie była świętojańska czekałam
miasto zakwitło żółtym światłem przepaliła się pętelka czasu
przypięte do sukienki lata rumianki pachniały niespełnieniem
pod mostem artystów sien mruczała kołysankę dla rocamadura
saksofon łkał berenika rozplatała warkocze nad kołyską newtona
poczułam wibracje amourville przyszedłeś pogwizdując
na zarezerwowanym stoliku serwety zatrzymują rozlany czas
i czerwone wino myślę sobie pamiątką po dalim mokra sukienka
przylega do ud dotykasz przepraszasz onieśmielony uśmiechem
to nie twoja wina fala chybocze statkiem patrzę na różę a ty
zdziwiony tym moim patrzeniem żeby się spotkać trzeba się sobie
przypatrzeć napatrzeć się trzeba żeby się spotkać tłumaczę
porywaczu udajesz odważnego ale trzęsiesz się jak osika
głos więzisz w gardle uginasz nogi mówisz łatwiej być
odważny w walce ze śmiertelnym wrogiem tchórzysz bo
tu obowiązują wersale nie wiesz co zrobić z rękami oczami
zaciskasz nerwowo palce na ustniku usiłujesz zagrać warg mało
wprawiasz w ruch kulę w zabawce jest reakcja odchodzisz pogwizdując
jutro wymienię prezent w palais garnier wystawiają czarodziejski flet
albo nauczę się gwizdać
*Gra w klasy - Julio Cortazar
nieśmiałością spłonione oczarowanie / dzisiaj takie scenki / widzi tylko pamięć //:)
zgłoś
...pamięć?...ta pamięta już tylko nie dalej niż wczoraj...:)))
zgłoś
eeee/ no / co to jachciałem napisać?//;))
zgłoś
...ja wiem, chciałam powiedzieć -miłej soboty, Tomku:)))...ale zapomniałam...:)
zgłoś
aaa/ no tak / to ja też coś w tym stylu do Ciebie Ver / miłej Ci/;)
zgłoś
Myślałam, że chociaż raz będę pierwsza :) Nie pożałowałaś czytelnikowi obrazów, aż się dziwię zachowanej płynności.. Odchodzę usatysfakcjonowana.zabierając perełki (zatrzymany przez serwety rozlany czas, przepaloną pętelkę czasu itd.) Miłego dzionka!
zgłoś
...odpowiem na Twój komentarz jak wrócę, Gabi...bo teraz wychodzę do szkoły...dzieci czekają...dobrej soboty, Gabi...:)))
zgłoś
...i tak na podium stanęłaś, Gabi...:)))...przecież do tej pory też nie żałowałam...płynęłam, bo u Sekwany nauki pobierałam...proszę, bardzo...potrzebują oprawy...uśmiechu...dbaj o nie...:)))...
zgłoś
aż się zdziwiłam sobie, ale przeczytałam wszystko, chociaż zazwyczaj "wymiękam" przy długim tekście. Tyle się wydarzyło w scenach opisanych przez ciebie. Nagle poczułam wielkie wypalenie i zawstydziłam się. Gdybym umiała robić porządki wymiotłabym wszystkie skamlące wiersze ze swojej poezji. Tylko co by zostało.
zgłoś
...nie narzekam na nudę, ciągle, gdzieś gonię...może dlatego powtarzam uczniom-nuda zabija...Barbaro, wzruszyłaś mnie szczerością...ale, Ty wiesz, że nie ma złych uczuć, są tylko nieprzyjemne...to one umożliwiają pojawianie się tych przyjemnych...nie rób, proszę takich porządków , wiesz, że lubię Cię czytać:)))...czytam wszystko, co piszesz...choć nie zawsze komentuję...
zgłoś
"Nic nie jest stracone, skończone też nie, Gdy droga przed tobą, a sam jesteś w tle. " Miłego Veronico:)
zgłoś
...tak, , Haniu...i Tobie..:)))
zgłoś
:)
zgłoś
różne rozterki w Twoim wierszu Veroniczko, ale Ty Wiedźmo, ze wszystkim sobie poradzisz..., czarodziejski flecik, albo gwizdanie /potrafisz -słyszałam/. Jak się zaweźmiesz, to nie będzie mowy o przegwizdaniu... wygwiżdżesz miłość.... :)))
zgłoś
...tak jak i w życiu, Wiedźmo Fasolko...:)))...yhm...:)...tak, zagram, bo Ty mi pomożesz w nauce...wiesz, że jestem i wytrwała i uparta...łanie powiedziałaś, dlatego wygwiżdżę ją...:)))
zgłoś
nie bardzo wierzę, że czegoś nie umiesz..
zgłoś
Gwiżdż Veroniń, gwiżdż na wszystko, jak się tylko nauczysz:)
zgłoś
...szkoła na górce wiele nas nauczyła, Art...prócz tego, czego uczą we wszystkich szkołach...nauczyła nas, kreatywności(pamiętasz jak opowiadałam Tobie, o rysowaniu przeze mnie orbit kredą przywiązaną do sznurówki, bo cyrkla nie było i groziła pała dyżurnym, na fizyce u profesor Danuty. M)...poleganiu na sobie jak na Zawiszy...wspieraniu się...ale nie nauczyła mnie niestety jak panować nad emocjami...
zgłoś
...próbuję, Małgoś...ale jeszcze nie umiem...buziak dla Ciebie, to potrafię...:)))
zgłoś
nie pamiętałem, że mała czarna miała na imię danuta..
zgłoś
„Jeszcze w szkole, pamiętam, mówiono nam, że w naszych organizmach jest węgla na 2000 ołówków, wapnia na 30 kawałków kredy i żelaza na jeden gwóźdź. Dzieciom trzeba mówić co innego: że ich organizm można liczyć w diamentach, kielichach wina, filiżankach herbaty i balonach. ”
zgłoś
Veroniczko, a może bardziej przygwiżdż, zrobisz co uznasz za dobre..., masz wyczucie :)))
zgłoś
...ok, Fasolko, mam alternatywę...a to, to bardzo dużo...:)) ...wpadnę później, mam gościa, to mój eks...miłego wieczoru...:)))
zgłoś
Tobie też Veronico :))
zgłoś
...Fasolko..:)))
zgłoś
cud miód... :)
zgłoś
...cieszę się, że tak właśnie Tobie smakuj blue eye...:)))
zgłoś
ja jeszcze umiem na palcach:)
zgłoś
...pokaż, proszę... jak się to robi...:)))
zgłoś
nie no co Ty:) wstydzę się:)
zgłoś
...starych nie ma...chata wolna...:)
zgłoś
u nas mawiano "wapno się wysypało":)
zgłoś
http://www.youtube.com/watch?v=saYk6nUl6cU
zgłoś
...no tak, a jeśli trzeba było zapytać kiedy wracają, to dzwoniło się do kumpla rodziców, u których bawili i mówiło "rzuć wapno na druty"...:)))
zgłoś
Dobranoc Veroniś niech Ci się coś miłego przyśni. Kładę się, bo już w głowie mi się kręci od tego siedzenia. Poczytam coś sobie jeszcze:)
zgłoś
...od siedzenia, czy od pisania i czytania......coś?...no to i ja zabieram się za "Ości"...dobrej nocy, Małgoś...:)))
zgłoś
A wiersz klimatyczny. Dobrze też cytat z "Gry w klasy" dobrałaś. Buziaczki
zgłoś
...bo Paryż jest klimatyczny, Małgoś...a w klasy gram z Cortazarem do dziś...to moja ulubiona gra:)...kiedyś grałam też w wagę...dziś nie mam z kim...:(
zgłoś
Veroniś, kiedyś poznałam chłopaka, co tę książkę prawie na pamięć znał. Całe fragmenty cytował, takim był fanem twórczości Cortazara:) Będę ją musiała jeszcze raz przeczytać, bo już mało co pamiętam:) Ciekawa jestem jak ją odbiorę po tak wielu latach. Buziaczki
zgłoś
...Małgosiu, za każdy razem kiedy tam jestem myślę o Mag...z "grą w klasy" jak z przewodnikiem biegam po Paryżu...chcę choć raz poczuć wibracje kamyka...:)
zgłoś
gwizdanie ma pewną przewagę nad mową: nie artykułuje co pragnie wyrazić ;)
zgłoś
...gwizdanie wyrwane z kontekstu, tak...ale jeśli jest konkretna sytuacja i przy tym mowa ciała, wtedy gwizdania może powiedzieć więcej niż słowo...np. słowo "radość" nie oddaje tego co czuję, kiedy słyszę z łazienki pogwizdywanie( podczas golenia) uwertury do "Sroki złodziejki"...:)
zgłoś
gwizdanie jest wtedy obecnością której się szuka :)
zgłoś
...wtedy...czyli jednak artykułuje...:)))...oprowadzasz mnie po Paryżu...budzisz zapomniane...przypominasz...rozbudzasz na nowo ...dziękuję...:)
zgłoś
gdy wiem że zerkasz, Veronica, podświadomość sprawia, że nie sam wybieram kadr i słowo :) Wiesz to lepiej ode mnie tworząc wymowna poezję.
zgłoś
...nic nie dzieje się przypadkiem...każde słowo, każde spojrzenie, każdy gest jest po coś...nawet gwizdanie ma sens...:)
zgłoś
wszystko jest połączone ze wszystkim. wszystko oddziałuje na wszystko. połączeni niewidzialnymi strunami drgamy w pozornej przypadkowości ;)
zgłoś
„[...] przypadkowe spotkanie jest czymś najmniej przypadkowym w naszym życiu [...].”
zgłoś
mimo wszelakich teorii chętnie posługuję się przypadkowością ;)
zgłoś
...myślisz, że to przypadek?...
zgłoś
tak to nazywam a czy jest nigdy się nie dowiem :)
zgłoś
bardzo mi się podoba, już trochę zapomniałam jak potrafią wciągać Twoje wiersze i teraz zadziałało z podwójną siłą :)
zgłoś
...cieszę, się Aniu...:)...miło, że zajrzałaś...proszę rozgość się...też bywam zadziej, ale Ty...gdzie Twoje wiersze?...gdzie mężczyzna w cytrynowych spodniach?...no?... gdzie?...pozdrawiam...:)))
zgłoś
zapadł w sen zimowy Veronico, kto wie może wróci wiosną :)
zgłoś
...połaskocz, koniecznie...:)))
zgłoś
piosenka zostanie....:)
zgłoś
...nie tylko, Jaguś...:)))
zgłoś
Pal sześć, przegwizdaną miłość Veroniczko, gwiżdż głośno, ile wlezie. Pomogę Ci w razie czego, choć robię to z marnym skutkiem... Weszłam w twoje słowa jak w ukochany las, zagłębiłam się w gąszcz Twoich słów, i nie masz pojęcia, ale poczułam się usatysfakcjonowana emocjami, wyrosłymi w wierszu. Zebrałam je i schowałam na później. Ściskam Czarownico mocnoooo! :))
zgłoś
...wrócę, do Twojego komentarza, Ratienko...:))) ...Zuzia, wiesz...wraca ze szkoły...a teraz posłuchaj tego...http://www.youtube.com/watch?v=VIyq4wQD1rU...)))
zgłoś
...uczę się, uczę...i w dalszym ciągu dysponuję tylko czasownikiem niedokonanym...marna ze mnie uczennica...:(...pomóż, może obie znajdziemy jakiś sposób...:)))...mówisz las, gąszcz ...czasami czuję, że przegaduję...ale tu...sama nie wiem, bo nic takiego nie czułam...ale jeśli słowobranie było dla Ciebie, Ratuś, udane, cieszę się...i to bardzo...buziaki, dla Ciebie...:)))
zgłoś
Wiesz kochana, las dlatego, że go lubię, a słowobranie było, jeśli tylko dla mnie, to co? Tak rzadko cokolwiek miewam tylko dla siebie... Cmokaski Veronisiu. :))
zgłoś
...wie, że lubisz...wiem...czytam Cię, przecież...to dobrze, że tylko dla Ciebie...cieszę się, widocznie ie wszyscy po to chodzą do lasu:)...buziaków, moc dla Ciebie, Ratuś...:)))
zgłoś
Posłuchałam Veruś, pochodziłam sobie po Paryżu, jak sądzę. Dziękuję za nastrojową piosenkę i urocze zakątki. A Zuzia pewnie wróciła ze szkoły, niejeden już raz... ;)
zgłoś
...take noce spacery są najpiękniejsze...a po Paryżu i...i San Francisco, też...:)...dwa...:)...ale teraz poszła spać...to już mogę...zmęczona nieco jestem po dzisiejszych szkolnych Andrzejkach...wróciłam niedawno zasiadłam do klasówek...ech, życie...:)
zgłoś
O, masz! A byłam dzisiaj na wieczorku poetyckim z Andrzejem i ... ej, dopiero będą... wiem, w szkole wcześniej. Buziaczki śliczna, mam nadzieję, że nie gniewasz się za "czarownicę"? Dla mnie jesteś tą wyjątkową, wiesz... ;))))
zgłoś
...no , co Ty, Rtauś...przecież ja wie, że jestem czarownicą...ale rodzimą, taką świętokrzyską...:)))
zgłoś
Nic nie jest stracone...głowa do góry, Veronico. Wróciłam z komentarzem i buziakiem na dobranoc.
zgłoś
...czy wyglądam na zmartwioną...:)))...nauczę się gwizdać, i już...:)))...dziękuję, kamyczku i za komentarz i za ...też się odwzajemniam...tym samym ale w dwójnasób...bo dziś Światowy Dzień Całowania!!!...o i dlatego, że Ciebie bardzo lubię...cmok...:)))
zgłoś
Vero lubie Twoje, lecz zbyt glupi aby oceniac, Vero buz vielki a co:))))))
zgłoś
...Smoku...Smoku...bo...bo Cię dziś zacałuję, na śmierć...:)))
zgłoś
i gotowy scenariusz! jak na dłoni :) pozdrawiam, Jo.
zgłoś
Jestem pod wrażeniem. Przemówiły do mnie obrazy, tyle się tu dzieje. Czarodziejski flet tez by mi się przydał :))Ściskam mocno :))
zgłoś
bywa, że gdy słów brakuje, to czasem pogwizduję:))
zgłoś
:) bywa i taka: przegwizdana miłość; a Tobie stan rzeczy udało się przedstawić czytelnikowi idealnie.
zgłoś
:)
zgłoś
Materiał na opowiadanie, przynajmniej na scenę z filmu, nastrój, klimat...zaczarowałaś. Pogwizdujący mężczyźni są tacy nieobliczalni :)
zgłoś
...dziękuję, Presumpcjo...za każdym razem Paryż na nowo mnie czaruje...i On nie gwiżdże...On śpiewa we mnie...ale też nieobliczalny jak Ci pogwizdujący...z zadowolenia...)))
zgłoś
kobiety gwizdawce to jakie? ;)
zgłoś
Dawno u Ciebie nie byłam, a tu... Uczta - dziękuję :)
zgłoś
siem dopchać cienszko
zgłoś
Niejako osobiste rozliczenie z, podsumowanie i wstęp jednocześnie, do tej strony cortazarowwskiej gry, duży plus, bo i wspomnienia z czytania zamajaczyły na wyschniętych serwetkach czasu. Niesamowity wiersz. Dzięki!
zgłoś
przegapiłem ten tekst, lepiej późno niż wcale - piękny wiersz :)
zgłoś