byłem...
12 grudnia 2017 o 00:44

Jaszczur śliczny,tak trochę do mnie podobny...:) Wiem,że to "handmade" ale lepiej by wyglądał,gdybyś mu na fotografii dała troszkę więcej miejsca...

zgłoś

jeśli tylko
12 grudnia 2017 o 09:37

zaprasza, posiedźcie razem :)) Zastanawiałam się jakie zdjęcie dać i wybór był między lepszą fotografią (jako fotografią), a pokazaniem szczegółów pracy (na czym mi zależało :)

zgłoś

samoA
12 grudnia 2017 o 20:49

ja_szczur zaciekawił :)

zgłoś

jeśli tylko
12 grudnia 2017 o 22:47

on też jest zaciekawiony (nowym otoczeniem :) dzięki :)

zgłoś

Wieśniak M
12 grudnia 2017 o 21:02

skamieliinka chyba:))

zgłoś

jeśli tylko
12 grudnia 2017 o 22:47

hartowana ogniem ;) więc ciepło pozdrawia ;)

zgłoś

Eva T.
12 grudnia 2017 o 22:10

prawie blue_chameleon :)

zgłoś

jeśli tylko
12 grudnia 2017 o 22:48

troszkę się mieni :) witaj, Evciu :)

zgłoś

Eva T.
13 grudnia 2017 o 12:59

fajny :)

zgłoś

jeśli tylko
13 grudnia 2017 o 13:07

Oj, bo się zarumieni od pochwał ;))

zgłoś

Eva T.
13 grudnia 2017 o 13:15

chameleon ;)))

zgłoś

pociąg
12 grudnia 2017 o 22:57

patrzę na niego i zastanawiam się ile czasu go robiłaś, łuski są takie same, wymagająca praca i zdolne dłonie :)

zgłoś

jeśli tylko
12 grudnia 2017 o 23:07

dziękuję:) sporo czasu mi zajął, zwłaszcza "obsadzanie" go łuseczkami (kilka zajęć :) , samo pokrywanie szkliwem to było ze 3 godziny, ale efekt jest taki jak chcialam, szkliwo spłynęlo z brzegów łusek i jest bardziej plastyczny i się mieni :)

zgłoś

jeśli tylko
12 grudnia 2017 o 23:08

nie jest duży ma ok 33 cm, teraz robię większego, jak się uda z wiosną zamieszkaja w ogródku :)

zgłoś

pociąg
12 grudnia 2017 o 23:11

w słońcu pewnie będzie mienił się tym bardziej jak kameleon :)

zgłoś

jeśli tylko
12 grudnia 2017 o 23:12

sprawdzimy, jeszcze nie widział słońca :) pracownia jest w piwnicy :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 grudnia 2017 o 08:15

Pracochłonne dzieło - podziwiam :) miłego dzionka!

zgłoś

jeśli tylko
13 grudnia 2017 o 11:22

dziękuję :) ale miałam frajdę lepiąc go, nawet oblepiając łuseczkami ;)

zgłoś

supełek.z.mgnień
13 grudnia 2017 o 11:37

A w centymetrach, ile ma długości. [Fajny bardzo.]

zgłoś

jeśli tylko
13 grudnia 2017 o 11:55

a 33 ;)) w takim kształcie w jakim jest "w poprzek". Od dzioba do koniuszka ogona po krzywej nie mierzyłam :) Dziękuję :)

zgłoś

lilidae
14 grudnia 2017 o 16:29

Podziwiam zacny efekt żmudnej i precyzyjnej pracy :) Pozdrawiam :)

zgłoś

jeśli tylko
14 grudnia 2017 o 23:09

dziękuję :) jest przyjemna, więc nie jest żmudna :))

zgłoś

lilidae
15 grudnia 2017 o 21:41

Przepraszam, użyłam niefortunnego słowa, Jeślinko:) Czasochłonne zajęcie może być jeszcze bardziej satysfakcjonujące, szczególnie kiedy osiąga się taki efekt:) I tak powinno to brzmieć w poprzednim wpisie:)))

zgłoś

jeśli tylko
16 grudnia 2017 o 15:35

nie ma za co przepraszać :) (przyznaję, że czasem bywa żmudna, do każdej pracy/kawałka gliny mam inny stosunek - i często to idać - po tym, jak wychodzi :))

zgłoś

lilidae
16 grudnia 2017 o 15:42

:)Tak mi się jakoś napisało, chyba pod wpływem własnych doświadczeń "rękodzielniczych", bo nie należę do osób cierpliwych :) Ale bywam, jak trzeba!:))

zgłoś

jeśli tylko
16 grudnia 2017 o 18:26

gdy zaczynałam, lepiłam po kilka rzeczy (małych prostych) na jednych zajęciach . Nie wyobrażałam sobie, ze mogę po swięcić kilka tygodni na jedną pracę :)

zgłoś

ApisTaur
14 grudnia 2017 o 17:51

kiedyś to były smooooki //:)

zgłoś

jeśli tylko
14 grudnia 2017 o 23:09

poczekaj, aż zobaczysz mojego większego brata :))

zgłoś

ApisTaur
15 grudnia 2017 o 21:43

aaaa/ to może mi się wydawało / albo co /no co? //;)

zgłoś

jeśli tylko
16 grudnia 2017 o 15:36

ja Ci jeszcze pokażę! (jak ulepię ;))

zgłoś

Ananke
17 grudnia 2017 o 00:04

:) sympatyczne stworzonko i do tego jak ładnie ubarwione :)

zgłoś

jeśli tylko
17 grudnia 2017 o 00:41

3 godzinki go malowałam ;) dzieki :)

zgłoś

Ania Ostrowska
1 stycznia 2018 o 14:44

piękny jest, a wyraz pyszczka zniewalający :) rozwijasz się, jeślinko, pamiętam Twoje prace z początków tej fascynacji, też były piękne, bo samo tworzywo jest urokliwe, codziennie patrzę na Twoje liścio-misy na komodzie, ale w Panu Jaszczurze widać o wiele więcej, nawet na zdjęciu. Chciałabym kiedyś móc go dotknąć :)

zgłoś

jeśli tylko
1 stycznia 2018 o 16:51

lepię drugiego, sporo większego, miałam nadzieję skończyć do w tamtym roku, ale się nie spełniło. Trafią do mojego ogródka. Może się uda, jak będzie cieplej :)

zgłoś

jeśli tylko
1 stycznia 2018 o 16:52

dziękuję bardzo ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
1 stycznia 2018 o 16:57

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się