25 kwietnia 2017

dziennik

jeśli tylko
jeśli tylko

bez rozgrzeszenia

Ze śmiercią jest mi nie do twarzy. Tak myślę. A raczej odczuwam gdzieś bardzo odruchowo i poza werbalnie. Więc w przekonaniu, że stawiam czoła wszystkiemu, co niesie los,  unikam jej instynktownym chyłkiem. W nadziei, że sobie pójdzie. I poszła. Cichutko. Z Tobą. Przecierając kirem zbroję dobrych chęci widzę, że całkiem przerdzewiała i pozwala skręcać na jutro, jak będzie czas, jak będzie ciepło.  Tymczasem rzeczy dzieją się tu i teraz. A wyszło tu i wczoraj. Bo dziś Cię już nie ma.

jeśli tylko
26 kwietnia 2017 o 11:45

Ty też mnie nie rozgrzeszasz..

zgłoś

alt art
26 kwietnia 2017 o 12:11

spójrz w te oczy z trema; aż do głębi spójrz; przecie, łaskiś pełna samorozgrzeszenia..

zgłoś

jeśli tylko
26 kwietnia 2017 o 12:18

po temu piszę, że ekran z literami nie odbija..

zgłoś

alt art
26 kwietnia 2017 o 12:22

re set albo cierpliwości..

zgłoś

jeśli tylko
26 kwietnia 2017 o 12:33

pamięć różni nas od stołu..

zgłoś

alt art
26 kwietnia 2017 o 13:14

pamięć to jedna z krzywych nóg śląskiego stołu; chociaż nie powiem - pierwsza..

zgłoś

jeśli tylko
26 kwietnia 2017 o 16:01

najkrąglejsza..

zgłoś

smokjerzy
16 listopada 2017 o 10:42

*

zgłoś

jeśli tylko
16 listopada 2017 o 10:51

*

zgłoś

Ananke
16 listopada 2017 o 12:16

...

zgłoś

jeśli tylko
16 listopada 2017 o 12:18

tak to bywa..

zgłoś

lilidae
17 listopada 2017 o 00:25

Pomilczę w zadumie...

zgłoś

jeśli tylko
17 listopada 2017 o 00:27

zawsze zapraszam..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się