|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (646) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (198) O autorze Znajomi (80) | |
Mam tyle pytań. Zakotwiczonych. Nawracających. Niemych. Podchodzą do gardła. Wybiegają na palce. Chciałabym wiedzieć. Nie. Bo pytanie może zranić. Nie trafić w nastrój. Wywołać konflikt. Niektóre już latami leżą na tej półce. Zeskakują. W ostatniej chwili więzną. Bo pytanie zostawia ślad. Czemu się tym interesujesz? Może coś w tym jest? Albo - co cię to obchodzi? Chciałoby się mieć takiego gugla - zadać, odczytać, wymazać. Ale podobno i tam można sprawdzić, o co pytamy. I jeszcze - bo pytanie jest bramą. Do wzajemności. Wkraczajac - otwieram. Więc odkładam ten wytrych. Milczy. Aż wybuchnie krzykiem.
pytać, nie pytać - oto jest pytanie...mówi się, że kto pyta, nie błądzi.:)
zgłoś
takie pytanie pozostaną zawsze naszą tajemnicą:)
zgłoś
pytanie bywa sztuką..
zgłoś
niepytanie męką
zgłoś
zawsze możesz w dzienniku rzucić światu..
zgłoś
krzyk?
zgłoś
pytanie..
zgłoś
pytanie zadane w innym kierunku jest innym pytaniem
zgłoś
dotrze..
zgłoś
nie do oczu
zgłoś
pytanie bywa sokratesowym...
zgłoś
a to już sztuka...
zgłoś
czasami głowa się nadyma od pytań, a czasami robimy z nich 'sekret', trudna rzecz...
zgłoś
bardzo mi się podobają te nasze ostatnie przemyślenia :) serdeczności :)
zgłoś
:))
zgłoś
każde pytanie ma dwa końce/ na każdym końcu odpowiedzie drżące, lub moż drzące/ zbudowaną ciszę/ i czasem lepiej jak tak nad głową głuche wiszą....
zgłoś
tak wiele razy odkładane, że już płaskie
zgłoś
te niezadane zalegają w pamięci..
zgłoś
podobno nie ma złych pytań.....nie zadowalają jedynieodpowiedzi....pozdrawiam serdecznie....
zgłoś