ApisTaur
WSZYSTKIE PRACE Poezja (276) Proza (4) Dziennik (13) Fotografia (10) Grafika (7)
O autorze Znajomi (102)

23 czerwca 2012

proza

ApisTaur
ApisTaur

Jeszcze nie wiem...

...fragment...

Otwieram oczy...stalowe kurtyny, prawie biały sufit tłem powietrznych bitew plujek. Obok ktoś mlaszcze z ukontentowaniem. Nade mną twarz zmęczona rutyną i biały czepek  z czarnym paskiem jak zapowiedź żałoby:
 -Pan się wypnie, będziemy kłuć.
Potem odjażdża dzwoniącym buteleczkami straganem, jak obwoźny sprzedawca piskiem kółek zapowiadający swoje przybycie.
Spoglądam na sąsiada, nie przestaje mlaskać, utłuszczony uśmiech pojawia się na jego twarzy, cholera, będzie gadał. Że też mie podkusiło.
 -Nnno, teraz mogę z głodnym gadać-zahuczał klepiąc się zadowolony po brzuszysku. A ja... ścisła głodówa, że też kurwa jego mać niejedzących z jedzącymi muszą kłaść, teraz się pewnie w diagnostę zmieni, czas wywiadu.
-Pan na co leży? -(a chuj cie to obchodzi dziadu myślę)
-A, takie tam problemy-  odpowiadam wymijająco
-Pewnie coś z żołądkiem?  -nie odpuszacza
-Coś w tym stylu -znów unik
I zbawienie, mój dręczyciel ma gości. Wyciągam książkę by się oderwać od otoczenia. Porażka, goście sąsiada, jakieś pięć osób w każdym wieku, zaczęli najpierw rozmieszczać się z hałasem wokół leżącego, wypakowywać tony prowiantu zabierając lub dojadając resztki poprzedniego.
Po wymianie paru zdań z odwiedzanym słyszę nieco głośniejsze zapytanie:
-A pan to na co leży?   -to do mnie, szlag mnie kurwa jasny trafi.
-Coś z żołądkiem -odpowiada za mnie sąsiad z miną i pewnością  doktora Hausa, no i się zaczęło o tym jak znajomy szwagra miał to samo, to go tak skręciło że na drugi dzień już mu jesionkę zbijali i dalej coś w tym stylu. Poddaję się. Zwlekam się z łóżka i człapie na korytarz, może tam znajdę jakiś kąt i poczytam, jest świetlica. Fiasko, jakieś dziesięć starszych pań ogląda wczorajszą powtórkę  "Mody na sukces"  z takim zaangażowaniem, jakby bały się stracić wątek z "wartkiej" akcji filmu, telewizor oczywiście wyje bo niedosłuch. Siadam w korytarzu na krześle przy automacie telefonicznym. Zaczyna dzwonić, jasna cholera, ktoś mnie obserwuje czy co? Po piątym dzwonku odbieram, damski głos:
-Czy leży na oddziale Jankowski i czy można go poprosić do telefonu?
-Pani wybaczy, ale leżę tu od wczoraj i nie znam tu nikogo-grzecznie odpowiadam.
-To pan się spyta pielęgniarek- trzeba było do nich zadzwonić raszplo jedna,  myślę sobie.
-Niestety nie widzę w pobliżu żadnej- staram się wykręcić
-To niech pan zawoła go z korytarza to się  pewnie zgłosi do telefonu
-Jankowski...do telefonu! - drę ryja na cały oddział. Ktoś z sali obok wyczłapuje się i siada  obok.
-To do mnie.  - mówi gburowato i odbiera mi słuchawkę ( kultura w  morde jego mać,  nawet nie podziękował)
C.D.N.?
ApisTaur

Szel
25 czerwca 2012 o 00:44

przyszlam znow do twojej prozy Apisie, ale nie bede pytala jaka choroba cie powalila, bo przeciez jestem kobieta i wiadomo ze ciekawosc mnie zzera tez :)

zgłoś

Szel
12 lipca 2012 o 00:40

zatem poprosze o CD

zgłoś

ApisTaur
13 lipca 2012 o 19:33

pracuję nad CD ;)

zgłoś

sisey
12 lipca 2012 o 12:44

I najwyraźniej nie nastąpił, atak chciałem wiedzieć czy mu zaleczą te wrzody żołądka. Imponujący choleryk. Pewnie byśmy się wenflonami naparzali nocą ciemną. :)

zgłoś

ApisTaur
13 lipca 2012 o 19:33

ja tam nie jestem cholerykiem, tylko mnie ludzie drażnią ;) PS. żołądek mam jak struś, mogę jeść papę i smołą popijać ;).

zgłoś

filo
13 lipca 2012 o 19:43

zahuczał:) i zwielkich liter przy dialogach :) CDN - mam nadzieję?

zgłoś

ApisTaur
13 lipca 2012 o 21:09

dzięki filo, już jest i będzie :)

zgłoś

Istar
21 lipca 2012 o 14:22

ja chcę dalej

zgłoś

.
24 listopada 2012 o 09:42

Prawie jak obóz przetrwania;)

zgłoś

ApisTaur
24 listopada 2012 o 09:47

bo trzeba mieć zdrowie/ żeby chorować//;)

zgłoś

deRuda
24 listopada 2012 o 10:49

super!!! :)) choć współczuję doświadczenia

zgłoś

ApisTaur
24 listopada 2012 o 10:53

dziękuję Dorotko, mam tyle tego w głowie./:)

zgłoś

deRuda
24 listopada 2012 o 10:55

to pisz pan panie pisz :D i mam nadzieje, że oprócz stresu w tym szpitalu to jednak jakoś pomogli dla zdrowotności :)

zgłoś

ApisTaur
24 listopada 2012 o 11:00

muszą pomagać co jakiś czas/ straciłem już rachubę ile to już razy//:)

zgłoś

deRuda
24 listopada 2012 o 11:09

współczuję!

zgłoś

ApisTaur
24 listopada 2012 o 11:12

dziękuję/ nigdy sie do tego nie przyzwyczaję/ o ile w ogóle można//:)

zgłoś

jeśli tylko
24 listopada 2012 o 11:45

Trzym się i pisz! A skoro nie piszesz fikcji to ten proponowany pojedynek na wenflony z Siseyem proszę wyreżyserować, zrealizować i opisać - już czekam ze wstrzymanym oddechem :)) Leżałam kiedyś tydzień pod dyżurką (dosłownie - na wprost, półtora metra od lady, był remont, zamknięte pół oddziału, na korytarzu brakło miejsca; napatrzyłam się wewnętrznego życia oddziału, walki lekarzy o badania, o wszystko, zostało, ale nie umiałabym opisać)

zgłoś

ApisTaur
24 listopada 2012 o 11:51

postaram się sprostać Jeślinko/ jeśli nie wenflonowy pojedynek/ to dalsze zmagania z rzeczywistością szpitalną//:)

zgłoś

jeśli tylko
24 listopada 2012 o 11:58

:))

zgłoś

Jaga
25 listopada 2012 o 19:22

:)) i tutaj też...

zgłoś

Akne
5 grudnia 2012 o 23:08

jakie to życiowe :)

zgłoś

ApisTaur
5 grudnia 2012 o 23:10

niestety do bólu/:)

zgłoś

M.S.
26 stycznia 2013 o 23:15

Na końcówce się uśmiałam. Ale to dobry objaw, nie martw się. Co do powodu pobytu w szpitalu - nie będę dociekać - zapytam, czy "coś z żołądkiem" już OK?

zgłoś

ApisTaur
26 stycznia 2013 o 23:20

nie zagłębiając się / nigdy już nie będzie "w porządku"/ ale miło mi że 'uśmiechnąłem'//

zgłoś

ApisTaur
26 stycznia 2013 o 23:20

PS. to nie żołądek//:)

zgłoś

M.S.
26 stycznia 2013 o 23:23

domyślam się, dlatego cudzysłów, jako cytat z pana Gienia :)

zgłoś

ApisTaur
26 stycznia 2013 o 23:24

a rzeczywiście/ za szybko czytałem//:)

zgłoś

M.S.
26 stycznia 2013 o 23:26

Ha! :)

zgłoś

Tekst super, a w tych szpitalach to strasznie upierdliwie jest.

zgłoś

ApisTaur
14 marca 2013 o 10:47

dziękuję Małgosiu/ oj jest//:)

zgłoś

Ananke
14 marca 2013 o 11:06

nie ma to jak wścibski jegomość :D "dziś pytanie dziś odpowiedź" ;)

zgłoś

ApisTaur
14 marca 2013 o 11:07

a/ już tu jesteś/ to już szpitalna klasyka//;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się