O, czy to jest ta sama, co była wcześniej? (tj czy ta część co była - jest ta sama? ;)) Bo ma inny wyraz ust. Jak dla mnie. Mniej zadumany, tajemniczy, zatopiony w sobie. Bardziej stanowczy i zdecydowany. Usta jakby ciut aciśnięte. Albo tak się przesunęły akcenty po dorysowaniu drugiej części
Nie wiem jak to zrobiłaś ale wygląda inaczej. Zyskała na charakterze. To już kobieta pewna siebie spokojna. Patrząca nie w przeszłość a przyszłość. Uwielbiam te Twoje portrety, może kiedyś jeden powieszę sobie na ścianie?:))))
też nie wiem, to znaczy trochę wiem, popracowałam nad okiem, trochę zmieniony kształt nosa i usta może kapkę, no i powstała reszta włosów, jest też jaśniejszy - to już kwestia zdjęcia :) cieszę się, że tak ją odbierasz :) myślę, że na pewno któremuś portretowi będzie bardzo miło jęśli zawiśnie u Ciebie :)
wiesz, ja nie wiem, czy kiedy tak dłużej popatrzę na Księgi Derudiańskie, to "przypadkiem" nie zabiorę się za kończenie tej porzuconej "bajki o szukaniu miejsca na samego siebie"; z niej właśnie fragment o echatkach; a w tej bajce jest całkiem sporo innych odjechanych stworzeń, heh. i jest wśród nich gatunek, który być może nawet koligaci się z miłolotami
hm, no faktycznie. ot, widzisz, a ja, pewnie strategicznym "przypadkiem", aż do tego Twojego komentu, zapomniałam, że to mówiłaś :d (swoją drogą, teraz mnie znowu zainteresowało, jaki ma wygląd Stworzenie Przypadkiem)
okej, jako że można grymasić do woli, to ja sobie tędy pójdę znów w real :d do później, deruda, i inni obecni i nieobecni :)
zgłoś
można :)) papapa do później
zgłoś
O, czy to jest ta sama, co była wcześniej? (tj czy ta część co była - jest ta sama? ;)) Bo ma inny wyraz ust. Jak dla mnie. Mniej zadumany, tajemniczy, zatopiony w sobie. Bardziej stanowczy i zdecydowany. Usta jakby ciut aciśnięte. Albo tak się przesunęły akcenty po dorysowaniu drugiej części
zgłoś
tak ta sama :))
zgłoś
troszkę poprawiona, a trochę pewnie kwestia zdjęcia :)
zgłoś
przyszłam w odwiedziny, popatrzeć, pokłębić :))
zgłoś
bardzo mnie to cieszy :) witam witam i zapraszam :)
zgłoś
Ona czeka :) i tak ma być. piękna.
zgłoś
dziękuję Magdalo :)
zgłoś
Nie wiem jak to zrobiłaś ale wygląda inaczej. Zyskała na charakterze. To już kobieta pewna siebie spokojna. Patrząca nie w przeszłość a przyszłość. Uwielbiam te Twoje portrety, może kiedyś jeden powieszę sobie na ścianie?:))))
zgłoś
też nie wiem, to znaczy trochę wiem, popracowałam nad okiem, trochę zmieniony kształt nosa i usta może kapkę, no i powstała reszta włosów, jest też jaśniejszy - to już kwestia zdjęcia :) cieszę się, że tak ją odbierasz :) myślę, że na pewno któremuś portretowi będzie bardzo miło jęśli zawiśnie u Ciebie :)
zgłoś
:)))- ten jest kolejny z ulubionych chciałbym go:))))
zgłoś
:))
zgłoś
cudeńka cuda ...
zgłoś
eee :)) nie wiem co rzec :) dziękuję
zgłoś
piekne;-)
zgłoś
dziękuję nocna :)) dziś nie znalazłam koniczynki, ale nie ustaję w poszukiwaniach :)
zgłoś
wyśmienicie, jak zawsze
zgłoś
dziękuję Istar i pozdrawiam :)
zgłoś
:)
zgłoś
bede czekac!!
zgłoś
:)))
zgłoś
jak zawsze na plus :) pozdrawiam
zgłoś
dziękuję pięknie :) miłego wieczoru bosski :)
zgłoś
z wzajemnością:)
zgłoś
:))
zgłoś
całość super, i to spojrzenie , nie mówiąc już o fryzurze:)
zgłoś
witaj Jerzy :)) dziękuję
zgłoś
myśli rozgwieżdżone/ jak wstążki płyną/ parasolki sperlone/ urody nie miną ;))
zgłoś
dziękuję Jago :) rozgwieżdżone myśli to jest to :)
zgłoś
:) te włosy normalnie żyją, poruszają się, każde pasemko idzie w swoją stronę a kobieta idzie w swoją stronę, piraci z karaibów:)
zgłoś
:))) bo to taka co lubi chodzić własnymi drogami :)) ahoj hossa :)
zgłoś
i bardzo dobrze, że tak lubi:) ahoj deruda:))
zgłoś
:)))
zgłoś
w puklach i splotach / wplecione zamuszlenie //:)
zgłoś
zamuszlenie - piękne znalazłeś słowo :) zabieram (ostatnio mam dobre zbiory: miłoloty i zamuszlenie)
zgłoś
to Ty wiesz już, jak one wyglądają :)?
zgłoś
może ;)))
zgłoś
o, masz. to Ty śmigasz jak, nie przymierzając, miłolot ;d
zgłoś
:)) hehe, chyba wiem jak wyglądają, ale jeszcze ich nie ubrałam w kształt :)
zgłoś
wiesz, ja nie wiem, czy kiedy tak dłużej popatrzę na Księgi Derudiańskie, to "przypadkiem" nie zabiorę się za kończenie tej porzuconej "bajki o szukaniu miejsca na samego siebie"; z niej właśnie fragment o echatkach; a w tej bajce jest całkiem sporo innych odjechanych stworzeń, heh. i jest wśród nich gatunek, który być może nawet koligaci się z miłolotami
zgłoś
zainteresował mnie to "przypadkiem" :))) ja bym była za, zresztą chyba już to kiedyś mówiłam :)
zgłoś
hm, no faktycznie. ot, widzisz, a ja, pewnie strategicznym "przypadkiem", aż do tego Twojego komentu, zapomniałam, że to mówiłaś :d (swoją drogą, teraz mnie znowu zainteresowało, jaki ma wygląd Stworzenie Przypadkiem)
zgłoś
;))) Przypadek, można tylko narysować przypadkowo :)
zgłoś
hahah, deruda, deruda. no dobra, idę stąd, bo Cię zapaplam do upadłego i co gorsza, będzie mi się to podobać ;d
zgłoś
biedne upadłe zapaplanie - porzucasz je, będzie teraz mi leżało cichutko w kąciku zwinięte w streszczenie :))))))
zgłoś
hahah - /kurczę, to echatek, nie ja ;d/
zgłoś
yhy ;))
zgłoś
Pewność i zdecydowanie :)
zgłoś
dziękuję Joha :))
zgłoś
Dorotko, ja tym bardziej dziękuję, bo zawsze mam o czym snuć opowieści :)
zgłoś
niech się więc snują nam i robią przestrzeń :)
zgłoś
Opowiadam je domowym skrzatom :-))) Do miłego, Dorotko :)))
zgłoś
:)) papa
zgłoś
przypomina mi pewnego człowieka, mężczyznę dodam. uśmiechnęłam się :)
zgłoś
jeżeli to miłe przypominanie, to dobrze :))
zgłoś
tak, bardzo miłe. rzadko źle pamiętam ludzi.
zgłoś
... he he he majowa majowska pochodząca z Majow ... Maja - poznaję po nosie :))))))))
zgłoś
a kto ją tam wie :)
zgłoś
... w takim zrazie falsyfikat jak nic :))))))))
zgłoś
moze i falsyfikat :)
zgłoś
... no ten nos :)))) choć " a kto ją tam wie :) he he
zgłoś
Greczynka ;)
zgłoś
myślisz :) to bardzo możliwe, ze ciepły wiatr i słońce ja kołysały :))
zgłoś
zdecydowanie ciepłorodna ;)
zgłoś
:))
zgłoś
upał zelżał, nie chłodno jej? ;)
zgłoś
safona..
zgłoś
moze być, że i ona....
zgłoś
poznałem od razu..
zgłoś