13 marca 2013

poezja

ALEKSANDRA
ALEKSANDRA

do poniedziałku

popapraniec gad obślizgły
włazi wieczorami
nigdy nie lubiłam kiedy łapie
od środka tak bez uczuć
zamyka oczy od wewnątrz
zaciska przeponę
wyżera zdrowe tkanki
tańczy w głowie tupie
wpierdala od środka
sra na moje uczucia
 
rano umierasz
boję się
że jutro też
się napijesz
 
mamo
to już było
jestem duża
przestań
 
nie dzwonię 
w weekendy
 
 
 

alt art
14 marca 2013 o 09:55

w pracy nie piję..

zgłoś

ALEKSANDRA
14 marca 2013 o 09:58

a po ?

zgłoś

alt art
14 marca 2013 o 10:00

codziennie wino..

zgłoś

ALEKSANDRA
14 marca 2013 o 10:02

na krew rozumiem:)

zgłoś

alt art
14 marca 2013 o 10:03

na kolację..

zgłoś

Jaga
15 marca 2013 o 22:49

strach...

zgłoś

ALEKSANDRA
15 marca 2013 o 22:51

tak strach Jaguś nawet w poniedziałek :)

zgłoś

Jaga
15 marca 2013 o 22:52

dzień się nie liczy, ale demony można pokonać :)

zgłoś

Rak
19 marca 2013 o 22:24

ciężko...strawne... :(

zgłoś

Emma B.
22 marca 2013 o 03:45

poznałaś moje stanowisko na temat wulgaryzmów, to pójście na łatwiznę, słowa wytrychy, redukowanie do fizjologii

zgłoś

ALEKSANDRA
22 marca 2013 o 20:23

poznałam ale Ty jesteś jednostką :) pozdrawiam :)

zgłoś

Ananke
22 marca 2013 o 20:21

przejmujący

zgłoś

ALEKSANDRA
22 marca 2013 o 20:24

dziękuję :) jak życie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się