27 december 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

strumień

na ramionach przysiadla szadź
bliżej mi do mrozu
jednak nie wystawiam języka

zmarznięta dziewczynko pozostań do wiosny
przygotowany z pełnym zestawem jesieni
ziąb zacisnął palce chmurnie nad głową

urodzą się nowe pieszczoty
w leśnych źdźbłach
przechodzisz obok studni
dziewczynko z warkoczem gdybyś wiedziała
jak unikać zaplątanych brzegów

zawierzyłam wodzie z ciekawością patrzę co przyniesie
cicho przypływają drobni ludzie
z trosk lepione tratwy
ogrzewam powoli w drżących liściach
południowym wiatrem
pozwól przegonić chmury gromadzone w dłoni
drobnym dreszczem spływają pierwsze krople

dobrze oprzeć się plecami o drzewo
stare i silne jeszcze
głęboko nie zapuszczam korzeni
ciągle w zasięgu dłoni
księżycowy kamień na kamieniu

Istar
27 december 2011 at 13:59

ależ tu znalazłam dla siebie i o sobie, dzięki Alutko :)

report

Alutka P
28 december 2011 at 12:45

dziękuję

report

Wieśniak M
27 december 2011 at 19:01

buziak Alutko:))))

report

Alutka P
28 december 2011 at 12:45

jeden?

report

gfhghfhg
28 december 2011 at 12:47

popłynęłaś :)

report

Alutka P
28 december 2011 at 12:48

tak sobie słodko gaworzyłam

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 december 2011 at 12:49

Bardzo ładnie opowiedziałaś, Alutko :)

report

Alutka P
29 december 2011 at 10:09

DZIĘKUJĘ - stałaś się mile widzianym - i stałym gościem - ja mam kłopot - nie potrafię i nie lubię komentować

report

28brrr10
28 december 2011 at 21:16

wspaniała plastyczna opowieść:)

report

Alutka P
29 december 2011 at 15:56

kłaniam się nisko

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register