proszę nie tracić rozpaczy
wędruję korytarzami wszystkiej ziemi
nadziwić się nie mogę
jaka złość we mnie mieszka
kiedy nie po myśli
robactwo głodne urządza schadzki
a dookoła tyle dobra
na zmarnowanie czeka
lekkoskrzydłe wpadają przez okna
czule opatrujesz powojnik
nadszarpnięty wiatrem zabliźnia rany
akacje wypuściły duszne grona
miód tego roku będzie złocił usta
na chustach kobiety układają siebie
ofiarność nie zna granic - mami
graniczny pal nie palec w oku
źrenica zaciska się światłem
pętla
znowu skręcam w obieg
minerały i sole
na otrzeźwienie nie ma już nic
będę karmić
Motto mnie przejechało:))))))
zgłoś
Pozbieram(y) wieś Pozbieramy :)
zgłoś
dla mnie masz stajla, mAlutka :)
zgłoś
:)
zgłoś
Fajne przemyślenia:)
zgłoś
taki obieg;) An - dziękuję
zgłoś
Dla mnie wyjątkowy. Motto mnie powaliło na deski.
zgłoś
LadyC - uf, wiem, że Ciebie powalić nie jest prostą sprawą - buź
zgłoś
Smaczna karma
zgłoś
Jarku - ty gammelu ;)
zgłoś