2 stycznia 2012
Gołąb na parapecie
znów się spóźniłeś
twoje usta nietchnięte
pozostawiam na progu
przekręcasz łucznik
w milczeniu
jak co wieczór możemy
to sobie oszczędzić
nie patrzę na ciebie
gdy posłusznie rozchylam
wargi byś mógł mną
całkowicie zawładnąć
w pośpiechu zdejmując
ubranie
nie ma świec
jest zimny kuchenny blat
chciałabym tyle powiedzieć
ale masz tylko godzinę
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek