Pamiętam wyprawy do olszyny
i polowanie na różne zwierzęta.
Albo jak przychodziłeś do nas
pełny życia na urodziny,
ze swojej roboty cygarem w ustach
śmiejąc się pod nosem z babci ...
Zakończyłeś swoją drogę,
na ojomie po nieudanej operacji.
Brakuje nam huku petard,
którymi straszyłeś wróble w sadzie.
Pogadanek przy piecu w towarzystwie kotów,
mruczących na twoich kolanach.
Cała rodzina spotkała się u nas,
by powspominać chwile z tobą spędzone.
Babcia pluła krwią,
baliśmy się, że dostanie kolejnego zawału,
nie mogła się pogodzić ze śmiercią męża,
spędzili ze sobą pół wieku .
W te święto zmarłych
staliśmy jak zwykle razem,
tylko ty byłeś bardziej żywy
na przekór temu co pisało na nagrobku.
Płakałem przywołując niedawne czasy,
wiedziałem, że nie wrócą.
Nawet jeśli żyją w mojej pamięci
ech Damian, łza w oku się kręci i nie umiem się odnieść do jakości twojego wiersza
zgłoś
Wiem. Mi tez. tęsknie za dziadkiem.
zgłoś
Najbardziej trafił do mnie fragment o babci, nad resztą popracowałabym jeszcze. Pozdrawiam :)
zgłoś
A podpowiesz mi co mam w nim zmienić?
zgłoś
Wzruszająco prosty tekst, może przez to tak mocno porusza. Proponuję tylko małe zmiany: "pełny" życia i wystarczy moim zdaniem "zakończył swoją drogę". Pozdrawiam :)
zgłoś
tak, i posłuchaj Ani :) dobrego :)
zgłoś
Wiem to dobra rada. Uniknąłem powtórzeń.:-)
zgłoś
Ale to nie jest wiersz Damianie. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Wiersz to nie jest prosty przekaz, bo wtedy każda wypowiedż byłaby wierszem.
zgłoś
Jak twoja wypowiedź jest prawdą to połowa wierszy na świecie to nie wiersze.
zgłoś
Może nie połowa, a 98 . Ale nie z tego powodu, że są jedynie komunikatem.
zgłoś
a teraz lepiej ? starałem się zmienić formę wiadomości na żywe obrazy i wspomnienia
zgłoś
To ciepłe , ale i realistyczne wspomnienie wieńczy coś w rodzaju puenty, którą jest cała ostatnia zwrotka. To jest droga do literatury. Szczerość i realizm.
zgłoś