10 grudnia 2011

poezja

Meris
Meris

Wazelina

wciąż utrzymuje ręce w czystości
według bibilijnej zasady
lepsza jest fatamorgana
od niespełnionych obietnic
film urywa się na przypalonym kotlecie

do jadalni z ciemnymi roletami
miekko wpadają promienie słońca
przy okrągłym stole jest rycerzem

idealnie zawiązany krawat
i pizza na zamówienie

Spółka
10 grudnia 2011 o 19:57

obrazek, ale obrazek! czekam na kolejne sceny! brawo!

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 12:38

ciąg dalszy? :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
10 grudnia 2011 o 20:16

Gdzieś musi:))) Dobrego:)))

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 12:39

dobrze, że to tylko fikcja, miał być pewien cytat jeszcze, ale zwątpiłam :) TX

zgłoś

budleja
11 grudnia 2011 o 11:40

trafnie, dobrze:)

zgłoś

milena
11 grudnia 2011 o 11:55

zwięźle i na temat, podoba się :)

zgłoś

ike
11 grudnia 2011 o 12:40

a da radę następnym razem spaghetti bolognese? :) hey

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 13:00

da radę :) nie wymaga zbyt dużo pracy ;) hey!

zgłoś

Ania Ostrowska
11 grudnia 2011 o 13:02

bardzo dobre i tytuł dobrany perfekcyjnie :)

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 13:17

Dziękuję Aniu.

zgłoś

ezo**
11 grudnia 2011 o 16:11

no no no ;)

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 17:18

:) nooooo :)

zgłoś

Istar
11 grudnia 2011 o 16:12

umknął mi

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 17:17

może umknął ukradkiem, bo się bał :D

zgłoś

Istar
11 grudnia 2011 o 17:19

ej tam, mnie? ja kocham wiersze(kletów) :*

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 17:25

a ja muszę do Ciebie, bo coś mi spokoju nie daje, a skoro tak to :**

zgłoś

Wieśniak M
11 grudnia 2011 o 17:20

cholera, i jak tu bez wazeliny...hm....wiesz?...jest nieźle...;)

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 17:28

nieźle, hmm, wiem, zawsze może być lepiej, ale nic mi do głowy nie przyszło. bez wazeliny w tym przypadku się nie obejdzie,a ja nie znoszę :/ Pizza obala mit.Na szczęście. :)))

zgłoś

Wieśniak M
11 grudnia 2011 o 17:31

no dobra przywalę- miękko!:)))))

zgłoś

ezo**
11 grudnia 2011 o 17:22

dobra. wiem :)

zgłoś

Meris
11 grudnia 2011 o 17:30

Wiedziałam, że oko wprawne :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
11 grudnia 2011 o 20:16

Obraz XXI wieku - ciekawy;

zgłoś

Darek i Mania
11 grudnia 2011 o 22:27

niespełnionych * - przeczytałem i nawet mnie zastanowił ten wiersz - przeczytam raz jeszcze bo coś sensu nie łapię

zgłoś

Meris
12 grudnia 2011 o 19:04

dzięki D.K. Mam nadzieję, ze jednak sens przyszedł ;)

zgłoś

Darek i Mania
13 grudnia 2011 o 00:54

przyszedł po następnym czytaniu i to głębszy niż myślałem -trafiony tytuł i zapis -to dobry wiersz :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
11 grudnia 2011 o 22:41

Nie lubię obietnic rzucanych na wiatr... Interesująco to złapałaś, Meris...:)

zgłoś

Meris
12 grudnia 2011 o 19:05

Ja też nie lubię. :-)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 grudnia 2011 o 16:28

tutaj to zamilklem i klaniam sie Autorce...

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 16:34

to sobie pomilczmy razem... a po wszystkim powiem, że wazelinę toleruję jedynie do nawilżania ust :)

zgłoś

Konrad Redus
3 stycznia 2012 o 14:00

jedna historia, dwoje ludzie, te same słowa, a zupełnie inny wydźwięk przez zupełne inne nastawienie; w przyjaźni liczy się lojalność, w znajomości poznanie wersji obu stron medalu, w tym wypadku chyba jednak trzeba przyjrzeć się kantowi, może właśnie na nim są jakieś wyszczerbienia

zgłoś

Meris
3 stycznia 2012 o 17:16

ale komentarz, będzie mi się śnił po nocach :) Kant to bardzo dobry trop.

zgłoś

alt art
6 września 2012 o 16:19

lepszejsza jest..

zgłoś

Rafał Muszer
17 października 2013 o 17:26

strasznie domowo

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się