|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1813) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
ballada o samotności z przyjemnym uff! na końcu
samotność uwiera mnie w każdą sobotę
i wkręca się w głowę poniżej lub ponad
raz ciszą poraża raz kracze jak wrona
i niszczy powoli tęsknotę a potem
boli
ból tak jest ogromny że puchną mi uszy
od wrzasku i krzyku co echem się wciska
nadzieją na miłość zżartą do ogryzka
bo jabłka nie rosną niestety na gruszy
wiosną
a wiosną jak w każdą niedzielę gdy stara
przekupka co rano chce ze mną się droczyć
otwieram zmęczone podkrążone oczy
i stwierdzam że ze mnie najgorsza ofiara
zaraz
(ów) przyjemny koniec
uff!
Też powiem: Uff - ale za chwilę. ;))) Najpierw małe sugestie - "ból jest tak ogromny aż puchną mi uszy" - wyrównanie akcentów by się przydało, zmiana szyku to załatwia - "ból tak jest ogromny że puchną mi uszy" - "że" jest lepsze.// - "przekupka co rano chce się ze mną droczyć" - też akcent. Zmiana wyrównująca - "przekupka co rano chce ze mną się droczyć".// No, uff... ;))) Pomysłowy wiersz, Samie - podoba mi się. :)
zgłoś
Miladora:))...cieszy mnie, że tylko akcent...dobrego:))
zgłoś