|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1813) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
przecież wszystko co robisz na przekór obraca się przeciwko nam
nawet ziemia zawraca z drogi
a my mijamy się w łóżku bez zapalonych świateł
widzę cię wtedy bez papierosa
niczym gwiazdę zawieszoną na kancie życiorysu
wiem że każdy jesienny dzień upomni się
o dodatkowy przydział twoich ciepłych piersi
latarnia za oknem mruga kolejną noc
zapraszając na dywan
który dawno stracił desenie
zupełnie jak my
śniący o czterolistnych koniczynach
na biało, ładnie acz smutno, może dlatego ładnie tak?? buziaki!
zgłoś
Magdala:)..na biało...ale kolorowo...dzięki:)
zgłoś
:)) fajne
zgłoś
anka28:))....:))
zgłoś
podoba mi się, nawet bardzo, ale podrzucam do zastanowienia kilka drobnych zmian 1) z pierwszego wersu usunęłabym "to", 2) lepiej mi pasuje "upomni się" niż "upomina się" 3) podobnie "deseń" a nie "desenie", 4) i śnienia mi za dużo, zostawiłabym to w ostatnim wersie, natomiast "śnisz mi się wtedy bez papierosa/niczym gwiazda zawieszona na kancie życiorysu" zamieniłabym na "widzę cię wtedy bez papierosa/ niczym gwiazdę zawieszoną na kancie życiorysu" Pozdrawiam
zgłoś
Ania O:))...pewnie wykorzystam Twoje uwagi i propozycje...dziękuję i polecam się na przyszłość:))
zgłoś
"wiem że każdy jesienny dzień upomina się o dodatkowy przydział twoich ciepłych piersi" :-)))nie można się nie uśmiechnąć:-)
zgłoś
oczy:)).......ja się nie tylko uśmiecham...ja się śmieję:))
zgłoś
Razem ale osobno, bywa, ale mimo wszystko razem:) Pozdrawiam:))
zgłoś
Dal:);;;dzięki...pozdr:)
zgłoś
Zauroczył:)
zgłoś
An:)...cieszy mnie...pozdr:)
zgłoś