7 listopada 2011

poezja

sam53
sam53

dni coraz krótsze

wstaję rano znowu pusto
w okno też nikt nie zagląda
mordą krzywą patrzę w lustro
ona jedna nic nie żąda

zarost przerósł trzy dni z hakiem
myląc szczecin ze szczeciną
włos nieświeży ciut na bakier
a sam śniłem - nie z dziewczyną

z mięśni flaki - w takim stanie
trzęsą się jak galareta
brzuch ogarnął dziwny taniec
a postawa krzyczy gdzie tam

szukam spodni - jakieś noszę
jeszcze trwam przy zdrowych zmysłach
nagle słyszę - puk puk - proszę
no i patrz depresja przyszła

Wieśniak M
7 listopada 2011 o 21:16

eeej tylko chandra jesienna;)

zgłoś

sam53
7 listopada 2011 o 21:49

na chandrę tabliczka czekolady pomaga/dzięki Wieśniaku M.:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
7 listopada 2011 o 22:02

samie , mocno trafiasz w nastroje:) Ja dawno, dawno temu popełniłem wiersz pod identycznym tytułem:)

zgłoś

sam53
7 listopada 2011 o 22:13

dziękuję za odwiedziny...Jarku:))

zgłoś

gabrysia cabaj
7 listopada 2011 o 23:00

pierwszy raz pod wierszem tego autora, ponieważ rozbawił mnie, bardzo:)))

zgłoś

Darek i Mania
7 listopada 2011 o 23:04

:))

zgłoś

ezo**
8 listopada 2011 o 20:07

wywołał uśmiech :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się