3 czerwca 2026

poezja

sam53
sam53

przez żołądek do serca

po pierwszej ugotowałem pomidorową
Agata zawsze kupowała malinowe
druga preferowała niedzielne obiady pod niedźwiedziem
nie wiem czy pamiętacie knajpę na Woli
Grażyna wyprowadziła się w sobotę
to były czasy kiedy kaszanka zdawała się być rarytasem
starczyło na dwie kolacje
na trzecią zaprosiła mnie Julka
poszedłem z winem i gałązką bzu
pierogi były przednie
zostałem do rana
.
rano miałem przyjemność poznać przyszłą teściową
przyniosła wiaderko pierogów
.

2026-06-03

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się