|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1801) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
tamtej nocy deszcz padał
a z drzew tylko liście
wiatr zanosił się krzykiem
jakby cień swój zgubił
ktoś w pobliżu umierał
może nie miał wyjścia
tyle wyjść jest zamkniętych
na zawsze dla ludzi
tamtej nocy ktoś umarł
las przyjął żałobę
ciemność bez uprzedzenia
zgasiła latarnię
nawet mgła wyszła z siebie
niewinnie na drogę
tyle dróg już za nami
nie poznamy żadnej
a po nocy dzień przyszedł
ktoś mówił że dłuższy
świeże groby z koroną
ranny mróz przyklepał
tylko wiatr poczuł wolność
jak wilk w środku puszczy
chociaż nigdy ze śmiercią
nawet się nie przespał
bardzo smutny czas, brakuje mi normalnych kontaktów z ludźmi, a to odchodzenie..
zgłoś
okropna choroba....dbaj o siebie :)))
zgłoś
nadal trwam w zadumie, uwielbiam takie nastroje ...
zgłoś
dziekuję :)) za zadumę
zgłoś
ja to się przejmuję, to się ziemią zapada, cały czas się coś dzieje. nie ma trwałości.
zgłoś
może dlatego świat żyje....
zgłoś
wiatr, to wolność, myślę, że zawsze wolny spał, ze wszystkim...wszędzie.
zgłoś
pewnie tak....
zgłoś