17 lutego 2019

poezja

sam53
sam53

w deszczu

Nie pamiętam czy to był jeszcze sierpniowy 
czy już wrześniowy poranek.
Zwyczajny dzień z deszczem spływającym po szybie.

Zaproponowałaś kawę.
Od dawna jej nie piję.
Podnosi mi ciśnienie, jak myśl wyjęta ze wspomnień. Spojrzenie. Uśmiech.
Lubię w tobie tę niepohamowaną żywiołowość,
nieograniczoną niczym zaborczość.

Podziwiam skupienie na doznaniach,
gdy ciało gra coraz to inne melodie.
Nawet egoizm zapleciony kunsztownie w orgazm.
Nie całuj! Nie teraz!
Pozwól kroplom deszczu spłynąć w codzienność.

Poezją jesteś mi od święta

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 lutego 2019 o 19:21

Inny niż poprzednie. Wolę Twoje z rymem i rytmem :)

zgłoś

sam53
20 lutego 2019 o 14:31

szukam czegoś innego...sprawdzam się...dzięki :))))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 lutego 2019 o 16:53

Wbrew pozorom trudno jest przejść do tworzenia wierszy wolnych, jeśli przez dłuższy czas pisało się tylko regularne. Znam to z autopsji. Pozdrowionka!

zgłoś

sam53
23 lutego 2019 o 23:01

i wiesz co jeszcze...rymy same pchają się na klawiaturę....pozdrówka :))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się