20 lutego 2012

poezja

sam53
sam53

nawiasem mówiąc

gdy szept zamyka się w krzyku garścią przekleństw
a frustracja wyłazi z trzewi kawalkadą grzmotów
kiedy rozmowa nie skleja biało-czarnych kształtów
porozumienie zawiązuje ostatni supeł szacunku
 nie trzeba wtedy uświadamiać sobie
że wióry powstają przy ścinaniu drzew

chociaż aby podtrzymać żar 
pierwszego pocałunku
trzeba się trochę narąbać





Wieśniak M
20 lutego 2012 o 22:08

no trzeba trzeba i nie rżnąć głupa przy tym;))))

zgłoś

Bogna Kurpiel
20 lutego 2012 o 22:09

No coś Ty, pocałunek lepiej smakuje na trzeźwo;))) Dobrego:))))

zgłoś

Darek i Mania
20 lutego 2012 o 22:14

jak trochę to można aby nie słodkiego- bo potem w degustacji można się zagubić ;)

zgłoś

budleja
20 lutego 2012 o 22:14

i upłynnić potów:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się