18 lutego 2012

poezja

sam53
sam53

spokój mieszka dwie ulice dalej








noc umiera powrotem do domu
przedświt schyla się niżej latarni
 światło też nie za bardzo chce pomóc
znaleźć drogę i pamięć nakarmić

odmierzana krokami niepewność
która koniec z początkiem chce związać
staje czasem w rozkroku bo senność
w labiryncie chaszczami zarosła

rozwiązanie gra z dumą w pokera
wstyd się przyznać że niemoc tak drażni
z taką kartą się w ciemno otwiera
zabłąkanej noc w noc wyobraźni


budleja
18 lutego 2012 o 22:25

fajny, Samie nastrojowy wiersz:))

zgłoś

sam53
19 lutego 2012 o 12:38

budleja:))....dzięki:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
18 lutego 2012 o 22:39

Nastrojowo i smutnie:))

zgłoś

sam53
19 lutego 2012 o 12:38

niestety noszę w sobie chyba ciut więcej smutku...:))

zgłoś

hossa
18 lutego 2012 o 23:09

a czemu zostawiasz wiersz trzy kilometry od tytułu?

zgłoś

sam53
19 lutego 2012 o 12:39

a to zależy skąd wklejam...a ma to znaczenie?

zgłoś

hossa
19 lutego 2012 o 18:39

trochę ma :) takie czysto wizualne, no ale pewnie nie musi mieć znaczenia żadnego dla innych;)

zgłoś

sam53
19 lutego 2012 o 18:44

nie przywiązuje do tego specjalnej uwagi...to taki szczegół...ale postaram się ...miłego:)

zgłoś

hossa
19 lutego 2012 o 18:45

i Tobie miłego;)

zgłoś

sam53
19 lutego 2012 o 12:40

no tak...zaraz chciałabyś wszystko o mnie wiedzieć...powolutku:))) miłego...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się