spokój mieszka dwie ulice dalej
noc umiera powrotem do domu
przedświt schyla się niżej latarni
światło też nie za bardzo chce pomóc
znaleźć drogę i pamięć nakarmić
odmierzana krokami niepewność
która koniec z początkiem chce związać
staje czasem w rozkroku bo senność
w labiryncie chaszczami zarosła
rozwiązanie gra z dumą w pokera
wstyd się przyznać że niemoc tak drażni
z taką kartą się w ciemno otwiera
zabłąkanej noc w noc wyobraźni
fajny, Samie nastrojowy wiersz:))
report
budleja:))....dzięki:)
report
Nastrojowo i smutnie:))
report
niestety noszę w sobie chyba ciut więcej smutku...:))
report
a czemu zostawiasz wiersz trzy kilometry od tytułu?
report
a to zależy skąd wklejam...a ma to znaczenie?
report
trochę ma :) takie czysto wizualne, no ale pewnie nie musi mieć znaczenia żadnego dla innych;)
report
nie przywiązuje do tego specjalnej uwagi...to taki szczegół...ale postaram się ...miłego:)
report
i Tobie miłego;)
report
no tak...zaraz chciałabyś wszystko o mnie wiedzieć...powolutku:))) miłego...
report