kolekcja ulubione (13)

Zmiana sposobu prezentacji

14 marca 2013

fotografia

Hania
Hania

zapisać dymem

zapisać dymem

A z tyłu dolinkowy Sokolik:)

7 grudnia 2012

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

F.K.

na dobrą sprawę nigdy nie istniał
resztki znaleziono w piwnicy, przysypane węglem
spalone wszystkie kładki

był tylko czarno- białą wycinanką
kartką wydartą ze starego tomiszcza
serce z popiołu i kawy

kiedyś miał marzenie: należeć do 27 Club
przerósł

jakiś facet widział go w 2010
szedł zaprawiony łąką, śpiewał
trudno ustalić – co
ponoć Pater noster, falsetem

teraz tam, na dachu
z butelką ,,Krajowej” z Biedronki
obtańcowuje komin
włosy rozwiewa wiatr

bywa, że przesadzi (równowaga nie ta, co kiedyś
tak łatwo trzymać głowę niżej poziomu)
(...)

--- cały tekst ---

13 września 2012

poezja

byłem...
byłem...

naprawdę

kiedyś dłońmi do gwiazd
dziś jedną po przekaz zus
drugą koszyk w biedronce
dobrze że w twoim spojrzeniu
jest wszechświat

29 maja 2012

poezja

byłem...
byłem...

żyję

prawie dwadzieścia cztery
godziny na dobę
z przerwami na twoją
nieobecność

13 maja 2012

poezja

byłem...
byłem...

o niej

porozrzucany po domu
nie mogę czasem poskładać
dopiero gdy wracasz
staję się

24 kwietnia 2012

poezja

byłem...
byłem...

autoironia

piszę gdy nie mam nic do powiedzenia
takie nic ubrane w słowa
to jednak coś

20 kwietnia 2012

poezja

byłem...
byłem...

zatańczmy

podstarzała wieczność
drepcze przygarbiona
oglądając czas
w pomarszczonym lusterku
trudno wytłumaczyć
przystrojonej wiarą
lustro się nie marszczy
babciu



http://www.youtube.com/watch?v=mO5fBcWmPfE&feature=related

22 lutego 2012

poezja

byłem...
byłem...

wspomnienie

kiedyś przyszedł anioł
skrzydła pełne wiecznych piór
gdy zapytał o inkaust
wyciągnąłem cienkopis
już nie wrócił

18 lutego 2012

poezja

byłem...
byłem...

druga wizyta

pyta pan doktorze o problemy
żadne po prostu tradycja
mój ojciec też umierał
w tej przychodni

16 lutego 2012

poezja

byłem...
byłem...

decyzja

uczepiliśmy się nieba
jak zakładu ubezpieczeń
a tu pieprzona zima
połamane nogi
rachunki za ogrzewanie
pozamarzane dusze
tam musi być niezły bałagan
na wzór i podobieństwo
patrzę pod nogi
zostaję

19 grudnia 2011

poezja

byłem...
byłem...

dojrzewanie do milczenia

będąc dzieckiem myślałem jak dorosnę
gdy dorosłem mówię jak się zestarzeję
jeśli się zestarzeję nic nie powiem
wielka tajemnica ma nieruchome usta i
zamykane wieko

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się