[nie śmierci się boję...]

nie śmierci się boję
lecz umierania
w długie zimowe miesiące
 
samotności łóżka
oczekującego na ostatni oddech
słów uwięzłych w gardle
 
pożegnania


©2011 C E  Małgorzata Krupińska-Nowicka

Szel
15 października 2011 o 19:50

jakos tak to widze Malgosiu....popatrz jeszcze raz na ten wiersz, cos by mu sie zdalo poprzestawiac :)) nie śmierci się boję/ w długie zimowe miesiące/ lecz samotnego umierania/ czekania na ostatni oddech/ i słow uwięzłych w gardle/ bez pozegnania

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
12 stycznia 2012 o 20:36

Szeluś, wiersz był publikowany w takiej formie w kwartalniku artystyczno-naukowym ZNAJ i chyba już go nie będę zmieniać Ale dziękuję za rady, zawsze są do przemyślenia i kto wie, może jednak kiedyś zmienię zdanie i w tej sprawie :)

zgłoś

oczy jak pustynia
15 października 2011 o 19:58

nie śmierci się boję lecz umierania = powolne umieranie, samotne, chyba wszyscy tak mamy...

zgłoś

gabrysia cabaj
15 października 2011 o 19:59

śmierć nie boli, umieranie tak!

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
15 października 2011 o 20:10

Szel, oczy jak pustynia, G_L_C dzięki Wam za komentarze!

zgłoś

Szel
15 października 2011 o 20:11

milo mi :)))

zgłoś

28brrr10
15 października 2011 o 20:16

samotność łóżka zawsze jest krzykiem naszej bezradności

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
15 października 2011 o 20:22

Nawet jak nie jesteśmy samotni, granicę życia i śmierci przekraczamy sami.

zgłoś

28brrr10
15 października 2011 o 21:20

zawsze umieramy w samotności,choć nie do końca, bo w tym czasie iluś tam przechodzi na drugą stronę,więc nie jest tak samotnie:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
15 października 2011 o 20:33

Smutne prawdy:)

zgłoś

Konrad Redus
15 października 2011 o 21:38

"nie śmierci się boję lecz (...) pożegnania"

zgłoś

Monika Joanna
26 listopada 2012 o 01:36

podpisuję się pod tym

zgłoś

Withkacy
15 października 2011 o 21:40

Dwa różne światy, a jeden gorszy od drugiego.

zgłoś

etherial
17 października 2011 o 20:54

Bardzo prawdziwy i przejmujący/ W obliczu śmierci - przejmujacy moment zawieszenia - odczucie dogłębnej pustki - bezradności - bólu - po tej stronie /cienką linię pomiędzy życiem i śmiercią Ci co odchodzą muszą przekroczyć sami..na szczęście jest to zielona linia. / pikny wiersz.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
17 października 2011 o 21:10

Dziękuję Wam Konradzie Redusie Olszewski oraz Witkacy - za lekturę i za komentarze. Etherial, zaskoczyłaś mnie tak życzliwym przyjęciem. Mam nadzieję, że utwór na to w pełni zasługuje...

zgłoś

etherial
17 października 2011 o 21:55

Jak najbardziej Małgoś/ to bardzo mądry wiersz/ bliski/ dziękuję za poruszenie.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
17 października 2011 o 21:59

Prosty i celny.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
17 października 2011 o 22:02

Dzięki Jarku, cieszę się, że wiersz trafił do Ciebie...:)))

zgłoś

Bogna Kurpiel
17 października 2011 o 22:18

Bardzo bliskie mi stwierdzenie w wierszu. Boimy się bólu i samotności w umieraniu. Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
17 października 2011 o 22:21

Dzięki, Dal!

zgłoś

Darek i Mania
17 października 2011 o 22:32

bardzo mądra treść - dojrzały wiersz że tak powiem

zgłoś

Ania Ostrowska
17 października 2011 o 22:35

chyba nikt, kto choć otarł się o takie doświadczenie, nie przejdzie obojętnie obok tego wiersza. Gratuluję, Małgosiu

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
17 października 2011 o 22:41

Darku, dziękuję! Aniu, Tobie również. Są w tym utworze autentyczne emocje. Najwięcej między wersami...

zgłoś

Ania Ostrowska
17 października 2011 o 22:57

między wersami - jak zawsze w dobrym :))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
17 października 2011 o 23:02

:))) Dzięki, Aniu!

zgłoś

Slawrys
20 października 2011 o 19:38

jest różnica między umieraniem a śmiercią, ciekawie to przedstawiłaś

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
20 października 2011 o 20:10

Śmierć jest nieodwołalnym faktem, umieranie jest swoistą czynnością przed i w trakcie... Dzięki, slawrys!

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
21 października 2011 o 18:35

Dobrze napisany i wywołuje refleksję bliską każdemu z nas -:) Pozdrawiam :-)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
21 października 2011 o 18:41

Bosonoga, witam, dzięki za lekturę i zapis własnych przemyśleń...:))) No cóż, z faktem, że kiedyś umrzemy oswajamy się dość wcześnie, ale umierania chyba wciąż boimy się najbardziej...

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 października 2011 o 21:31

Znalazłam wreszcie czas Kochani, by zmierzyć się z Waszymi uwagami i propozycjami. Co o tym myślcie?

zgłoś

Darek i Mania
22 października 2011 o 21:41

jestem za twoją :)

zgłoś

Natali
22 października 2011 o 21:39

Małgosiu czytałam wcześniej i pisałam,ale mój komentarz zniknął bezpowrotnie. Teraz czytam ponownie. Jest taki przemyślany, treść pięknie wyrażona, dobre pociągnięcie :)))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 października 2011 o 21:42

Natali, ale ja nie wycinałam żadnego komentarza. Dzięki Natali...:)))

zgłoś

Natali
22 października 2011 o 21:44

wiem, wiem :))) komentarze tu na trumlu same gdzieś znikają :)))))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 października 2011 o 21:43

Darku, nie zauważyłam, sorki! A teraz dziękuję:)))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 października 2011 o 22:04

Mnie to się zdarzyło, ale w trakcie pisania, być może było za wiele słów?

zgłoś

yayme
22 października 2011 o 23:08

Bardzo mi się podoba. Uważam, że wiersz jest minimalistyczny, na pewno nie jest przegadany. Jest formą krótki, jak nasz strach, który dotyczy umierania. Boimy się umierania, ale nie możemy o nim za długo myśleć, to po prostu zbyt przerażające. Dobrze skondensowane przesłanie. Trafia w punkt, słowa delikatne, dobrze dobrane. Żadna z zaproponowanych wersji nie odpowiada mi tak, jak pierwotna.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 października 2011 o 23:12

Dzięki yayme! Ja myślę, że każda z wersji ma coś w sobie, co jest najważniejsze dla danej osoby...:)))

zgłoś

yayme
22 października 2011 o 23:18

Refleksyjny, ale nie dołujący - i dobrze /takiego krótkiego zdania-podsumowania nie mogłem znaleźć, ale właśnie znalazłem/ Będę zaglądał częściej.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 października 2011 o 23:20

Zapraszam więc!

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
24 października 2011 o 19:10

Dziękuję wszystkim za szybki sondaż. Wracam do pierwotnej wersji. Nie znaczy to jednak, że sprawa tekstu jest definitywnie zamknięta, choć przyznaję, ze w takiej właśnie wersji wiersz był publikowany.

zgłoś

Andrzej Talarek
25 października 2011 o 18:21

taka śmierć jest nieciekawa, nietelewizyjna, za mało krwi, krzyków. nie umiera żaden celebryta, ot ktoś zwyczajny jak śmierć, czym zaciekawić media? teraz musi być wiele czerwieni, wiele słów, wiele obrazów. o, taka śmierć jest piękna. np Kadafi!czyż nie należy dążyć do pięknej śmierci, po której będą umierającego wspominać jeszcze na drugi dzień? a tak to co? cisza, Pan Bóg albo i nie. oczywiście żartuję, jeśli to żartem nazwać można. pozdrawiam

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
25 października 2011 o 18:33

Andrzeju, cóż, kiedy taka śmierć, choć może i nieciekawa jest najbardziej pospolita... Umieranie szybkie i efektowne dane jest jedynie niektórym z nas... A to, co potem, to już zależy i od naszego życia, i od naszego otoczenia... Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.

zgłoś

Alutka P
28 października 2011 o 21:27

Ja nawet nie - umierania - byleby prędko ;)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 października 2011 o 21:37

Alutka, młodziutka jesteś, to i śmierć zapewne w dużej oddali. Tylko samobójcy wybierają sobie śmierć, ale tego nikomu nie życzę... Dzięki, Al!

zgłoś

Alutka P
28 października 2011 o 21:40

za MŁODZIUTKA dziękuję bardzo:) zdarzyło mi się umierać już - i jakoś się nie boję - na samobója jestem za tara:) buź

zgłoś

Alutka P
28 października 2011 o 21:40

*stara ;)

zgłoś

Darek i Mania
28 października 2011 o 21:43

no to szczęściara jesteś Alutka -masz już drugie życie ;)

zgłoś

Alutka P
2 listopada 2011 o 11:25

Dario - już dwie żółte kartki dostałam:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 października 2011 o 21:53

Jak tu nie wierzyć w cuda...:))) A życie, po zwycięskich zmaganiach ze śmiercią to dar, który należy właściwie wykorzystać...;))) Zdrowia życzę, Alu!

zgłoś

Alutka P
5 listopada 2011 o 17:01

dziękuję - przyda się ;)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 12:45

piękny wiersz ..

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
30 października 2011 o 12:55

Dzięki An... Piszę dość ascetycznie, nie do każdego to trafia. Cieszę się, że Tobie się podoba.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
2 listopada 2011 o 17:15

O, dzięki, Xymo! :)))

zgłoś

ezo**
6 listopada 2011 o 10:39

poruszył mnie ten wiersz, ponieważ identyfikuję się z peelką...

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
6 listopada 2011 o 12:30

Dzięki bardzo, ezo**. To dla mnie wiele znaczy. Zdrowia życzę, ez...

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
13 listopada 2011 o 15:58

Rzeźbo, dziękuję. Pisany z potrzeby serca, może dlatego trafił...:)))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
15 listopada 2011 o 23:36

Kilka dni temu odkryłam Ranking Trumla. Nigdy wcześniej tam nie zaglądałam. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że mój wiersz jest na trzecim miejscu (29 pkt), teraz zaś nie wiadomo jakim cudem ranking pokazuje, że tych punktów jest 23, co rzutuje na miejsce. Oczywiście nie jest to aż tak ważne, na którym jest się miejscu. Nie powiem, miło jest być niemal na szczycie. Po raz pierwszy udało mi się być tak wysoko i może nigdy więcej tak nie będzie. Ale coś jest nie tak chyba? Albo tu, albo tam...

zgłoś

Darek i Mania
24 listopada 2011 o 19:45

coś mi się zdaje że był na samym szczycie- owy ranking jest aktualny przez miesiąc od publikacji utworu potem punkty maleją i wiersz znika z listy -tak by nowe znowu zaistniały --to dziwne ten wiersz ma coś w sobie i często do niego wracam a to wyjątek bo ja nie lubię "krótkich " że tak powiem wierszy -ten bardzo bardzo lubię :)))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
24 listopada 2011 o 22:08

Tak, masz rację Darku, byłam zaskoczona...:))). Nie wiedziałam, że tak się to odbywa, teraz już wszystko jest jasne. Miłe, że wiersz ci się podobał, chociaż raczej nie mamy wpływu na tego typu wybory. Serdeczności...:)))

zgłoś

PatrycjaŻurek
30 listopada 2011 o 14:51

Trafione w sedno myśli, gdy człowiek nie może zasnąć a noc dłuży się...

zgłoś

Janusz Opyrchał
30 listopada 2011 o 14:58

Czytałem opowiadania tych, co na drugą stronę się wybierali. Ponoć nie umierali sami, zawsze ktoś im towarzyszył...ale może jest inaczej...? Nie wiem, nie umierałem. Wiersz jest taki dławiący krtań, przeto więcej nie śmiem pisać...

zgłoś

Teresa Tomys
2 grudnia 2011 o 19:37

Mam zupełnie podobnie... Boję sie umierania. Tekst b. mi się podoba.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
2 grudnia 2011 o 20:19

Trudny temat... Dzięki za lekturę...:)))

zgłoś

jaśmin
5 grudnia 2011 o 23:30

podoba mi się tekst. wypływa z niego magia mimo nostalgii.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
12 stycznia 2012 o 20:33

Jaśmin(ko), cieszę się, że mimo wszystko wiersz przypadł Ci do gustu :)

zgłoś

Leszek Lisiecki
7 grudnia 2011 o 22:46

Trafiasz w sam środek myśli. Niesamowicie...

zgłoś

Drwal
7 grudnia 2011 o 22:52

sedno...prosto, świetnie choć przez to przerażająco Nic o tym nie wspominasz, ale ciekaw jestem do jakiego momentu towarzyszy nadzieja

zgłoś

sara1978
11 stycznia 2012 o 23:29

2 w 1,śliczne i smutne..za duzo czarnych myśli siedzi w Twojej głowie,prawda? Chciałabyś pomóc wszystkim a nie potrafisz samej sobie....Pisz dalej,to wciąga w dół w czarną dziurę i jest niebezpieczne ale pomaga. Pozdrawiam cieplutko

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
12 stycznia 2012 o 20:37

saro1878 na wiele spraw nie mamy wpływu. Czasem coś przygniecie. Na chwilę lub na zawsze... Dzięki saro, że byłaś :)

zgłoś

ezo**
23 stycznia 2012 o 15:19

wróciłam tu znowu, by w spokoju zastanowić się - czego się boję...

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
23 stycznia 2012 o 15:33

Magdaleno, miło, że zajrzałaś... Wiersz jest już jakiś czas na portalu, tym bardziej miło, że ktoś czyta nie tylko to, o co akurat sięgnąć najłatwiej. Ciepluchy :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
25 stycznia 2012 o 14:19

:)

zgłoś

ezo**
8 lutego 2012 o 15:33

zabrałam do ulubionych

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
21 maja 2012 o 20:32

Dzięki! Dopiero się dowiedziałam :)

zgłoś

Joha
21 maja 2012 o 20:28

Mam te same odczucia. Pozdrawiam:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
21 maja 2012 o 20:32

Joha, cieszę się, że udało nam się porozumieć :)

zgłoś

deRuda
21 maja 2012 o 20:36

dokładnie, ten sam lęk mam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się