Zmiana sposobu prezentacji
Wszystko, co zakłamane wylało się z wora. Zatruło rzeki, a w mieście nastała panika.
Mroźnym wieczorem, do miasta wkroczyli żołnierze, uzbrojeni i gotowi wypełnić polecone im zadanie. Nie mieli serc, byli wyszkoleni tak dobrze, że środek wyżarła im dyscyplina oraz posłuszeństwo. Szli przez wiele dni, odpoczynek mogli sobie jedynie wyobrazić. Gdy dotarli na miejsce, ujrzeli swego wroga, osłupieli. Był silniejszy niż myśleli, nie bał się kroczyć na przód, z radością wykrzyknął „ atak!!! „ I wojska całe ruszyły na wojnę. Szable uderzały jedna o drugą niemal tworząc muzykę, liczyło się przetrwanie.
Nie poddawali się, nastała noc, a wraz z nią podstęp. Gdy wszystko wydawało się jasne, wojsko przeciwnika pomału zaczynało świętować swój sukces, nieliczni żyjący, żołnierze powstali. Silniejsi, jeszcze bardziej rozgniewani, nieustraszeni. Walczą niczym zahipnotyzowani, do końca. Cisza.
Opadł kurz, a bohaterowie pozostali.
Marta Górka- Żbikowska
W wielu miejscach już bywałam,
po mej głowie spacerowałam.
Różne rzeczy spotykałam,
czasem nawet sie ich bałam.
Kiedyś spac nie mogłam,
na ulicę Rymów, poszłam.
Zdarzyło się wtedy, że w drodze po nie,
odleciałam gdzies w balonie.
(...)
--- cały tekst ---
Kiedy
popadam w stan niewiedzy, napawa mnie panika.
Jest
wtedy wszędzie, przez całą mnie ona przenika.
Bywa
różnie, czasem strasznie.
Wtedy
przeważnie powstają dziwne baśnie.
(...)
--- cały tekst ---
Jeżeli jesteś kłamcą, to omijaj mnie
z daleka.
Można żałować, tłumaczyć się na wiele sposobòw, kłamstwo jednak niszczy wszystko. Czy
tak trudno byc uczciwym ? Znalazłem się w takich czasach, że właściwie pytanie powinno brzmieć, dlaczego, tak łatwo przychodzi Nam kłamstwo.
Jestem byłym kłamcą. Złudnie, umorzliwiało mi stać się kimś, kim chciałem być, bez wysiłku Mogłem przywdziewac maski, stawałem
się ukrytym właścicielem opowieści. Na kłamstwie opierałem
większośc dnia. Zaprowadziło mnie to jednak pod ścianę, której
nie potrafiłem przebic.
(...)
--- cały tekst ---
Zabawne rzeczy chodziły wariatce po
głowie, dziś zabrały ją na cały dzień za okno.
Autobusy nocne były jej pasją.
Uważała, że to one wprawiają w ruch kolorowe światełka tańczące
w jej źrenicach.
Na co dzień bawiła się w teatr,
który był odskocznią normalności. Na scenie czuła się jak ryba
w wodzie, nie bała się krytyki, publicznością jednak była
surową. Uwielbiała popularnośc.
(...)
--- cały tekst ---
-„ Zdradzę Ci pewien sekret, tak po prostu, bo Cię lubię „ - uśmiechnęła się Bamba Ryła, która pomalutku realizowała swój plan.
- „ chcę opowiedzieć Ci o Czuchuławach, o, których nikt prawie nie wie. Ja jednak spotkałam je osobiście. Mieszkają w źrenicy lewego oka, która jest dla nich planetą, tak samo jak dla Nas Ziemia. Twoje oko też jest dla Nich domem, możesz je poczuć wtedy, gdy ciepło Ci w oczy, a pod powiekami wyczuwasz małe ziarenka piasku, naprawdę to polująca Czuchuława, która jako jedyna budzi się z hipnotycznego snu i poszukuje. Pewnie zastanawiasz się o czym ja mówię”- tajemniczo uśmiechnęła się -.” Już wyjaśniam. Czuchuławy są naprawdę małe i jest ich niemożliwie dużo, żyją jednak samotnie, śpiąc większość czasu bez ruchu, dlatego nie możesz ich poczuć zawsze, kiedy chcesz, ta która się wybudzi zaczyna poszukiwania, które kończy się gdy odnajdzie tą właściwą Czuchuławę. Wtedy podpływa do niej i zaczynają krótką lecz jak znaczacą rozmowę:- " lepisz mnie ?" -" tak, bo ja jestem z plastelinki."
Wszystko staje się przejrzyście proste. Dwie Czuchuławy zostały połączone ze sobą na zawsze szczerą chęcią, miłością i spokojem. Biorą głęboki oddech i znikając, robią miejsce pozostałym.Bamba Ryła zamilkła, zamknęła oczy i postanowiła oddać się chwili. Sprawiało jej to tyle radości, że postanowiła Ci na chwile odpuścić, bo (...)
--- cały tekst ---
Bajka o księzniczce z krainy Efas
Obrażona księżniczka wygodnie siedziała na tronie, niepotrzebnie bijąc się z myślami. Skręcała kolejnego papierosa palcami brudnymi z pasteli i postanowiła, że tego wieczoru nie uroni już, ani jednej łzy, nie mogła jednak pogodzic się z faktem utraty pewności siebie, którą uważała za swoją największą zaletę.
Jak to się mogło stać, że na bankiet zaproszona została jako jedna z wielu, a nie jako oczywisty gość honorowy. Gasnący papieros znalazł swe miejsce w białej popielniczcce po to, aby księżniczka udała się spać. Jednak, to nie takie proste, nie potrafiła wyciszyć swych myśli. Kompleksy wylewały się i przybierały realne kształty, umęczona w końcu zasnęła, krótkometrażowe sny przedstawiały jednak wszystko, to o czym ona pròbowała zapomnieć. Nie wytrzymała, rozkazała pilnującym jej rycerzom, aby natychmiast, szeptem opowiadali jej bajki, ale tylko te, które miały dobre zakończenia. Zamknęła oczy i pròbowała wyobrazić sobie, że te wszystkie, cudowne bajki są, o Niej. W końcu udało się, sen przyśniony, o niczym pozwolił na odpoczynek, szkoda tylko, że rano wstanie z poczuczuciem braku, zamiast przypomnieć sobie, że przecież jest księżniczką.
Marta Górka
Tylko bajki, tylko w głowie
każda z nich nam coś opowie.
Pierwsza była niecierpliwa,
jak oliwa sprawiedliwa.
Wszystkie rozumy pozjadała, aż na koniec oszalała.
Druga, szła ścieżką własną
światła na niej nigdy nie gasną.
Dzięki nim się nie zgubiła, niczym też się nie martwiła.
(...)
--- cały tekst ---
- „Ciekawość to pierwszy stopień do piekła”- tak zawsze powtarzała babcia Karolina, ale mała Emilka nigdy nie słuchała i wszędzie wtykała swój śliczny piegowaty nosek. Raz nie zauważona przez babcie poszła za Nią do starej szopy, babcia nie wiedziała że jej wnuczka jest w środku i zamknęła ją tam. Szopa ta była zbita z desek, nie było w niej okien, a światło wpadało tylko przez dziurkę od klucza. Dziewczynka wystraszyła się ale nie zaczęła płakać, przyłożyła ucho do dziurki i słuchała swojej babci która siedziała niedaleko na ławce i czytała na głos opowiadanie o „Małym Gumowym Człowieku”.
„ Mały gumowy człowiek został postawiony przed nie zwykłym wyborem, a mianowicie mógł sam zadecydować o swoim życiu .
- „hmm ale przecież każdy z Nas decyduje o swoim życiu” - można by pomyśleć , tylko że wybór przed jakim stanął maluch był bardziej skomplikowany niż mogło by się wydawać .
Decyzja podjęta przez niego była nie odwracalna do wyboru miał dwie opcje albo do końca życia zostanie zamknięty w jednym pokoju zupełnie sam, albo wybierze wolność i cały świat w którym będzie czuł się szczęśliwy .
Może się wydawać że nie ma nad czym się zastanawiać, istnieje jednak pewne „ale”, jeżeli wybierze niewolę w zamkniętym pokoju trafi tam od razu bez jakiegokolwiek zagrożenia dla Niego, zostanie zakuty w łańcuchu samotności i własnych (...)
--- cały tekst ---
