7 stycznia 2012

proza

szaloonaM
szaloonaM

Wariatka

Zabawne rzeczy chodziły wariatce po
głowie, dziś zabrały ją na cały dzień za okno.
Autobusy nocne były jej pasją.
Uważała, że to one wprawiają w ruch kolorowe światełka tańczące
w jej źrenicach.

Na co dzień bawiła się w teatr,
który był odskocznią normalności. Na scenie czuła się jak ryba
w wodzie, nie bała się krytyki, publicznością jednak była
surową. Uwielbiała popularnośc.

Z niecierpliwością czekała na
najszczęśliwszy dzień w jej życiu... Na przepustkę.  


                          Marta Górka. 

oczy jak pustynia
7 stycznia 2012 o 23:20

da się przełknąć surową rybę i całe to akwarium:-)

zgłoś

Darek i Mania
29 lutego 2012 o 08:59

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się