bywam na ucztach
senna i sztuczna
na mnie sukienka z wiskozy
piję dwa drinki
zbieram malinki
oraz opinię mimozy
wracam nad ranem
z obcym mi panem
zostawiam klucze na stole
budzi mnie słońce
serce gorące
płynę na ziemskim padole
pamięć zawodzi
szampan się chłodzi
pewnie przed ósmą nie wstanę
znowu rozpusta
całuję w usta
wychodzę by wrócić nad ranem
nie szukaj kluczy
ktoś mnie nauczył
przesypiać miłości niechciane
wiem że kiepski, ale tak, dla odmiany
zgłoś
Jestem i płynę/ pytam czy zginę/ nikt odpowiedzić nie raczy//mówią że lekko/ no może deko/lecz co to właściwie znaczy?
zgłoś
jutro poprawię, ok? dziękuję W Wielki
zgłoś
eee, wcale nie kiepski, płynie a raczej giba się:) swobodnie, z odrobiną dekadencji:)
zgłoś
ten mi sie podoba. spiewa mi sie do jakiejs melodii znanej mi z utworow Rad Dwa Trzy...
zgłoś
* tęsknię
zgłoś
Aniu, możemy się spotkać w tej Warszawie :) mam dwa wolne popołudnia 28 i 29 września, buźka ;))) a tak serio, dziękuję, poprawiłam :))
zgłoś
serio z przyjemnością :) wyślę Ci wieczorem na privie numer tel. kom. :)
zgłoś
Nieźle to skleciłaś, Pacynko. ;) Buźka. :)
zgłoś
dziękuję kochani :) troszkę poprawiłam:)))
zgłoś
:)))
zgłoś
fajowe :)))
zgłoś
Marzenko, Ty wychodzisz, a obcy pan zostaje? Wcale się nie dziwię, że mu się podoba i jeszcze do tego szampan.
zgłoś
oni są tacy uparci Pani Wando..a ja lubię zostawić po sobie dobre wrażenie, kiedy już zdecyduje się wyjść, jak miło Panią widzieć w moich skromnych progach, teraz na pewno nie wyjdę :)
zgłoś
bardzo misie podoba:)
zgłoś
i płynę na ...--> bez "i" ?; płynę po... ? ; "wychodzę by wrócić nad ranem "--> wychodzę, wrócę nad ranem ?; po to by ostatnie wersy były równe; ale ostatni wers- nie umię, by niczego nie zmienić, jedyne co- to: gubić miłości niechciane, ale to nie to samo i nie tak zgrabnie :( legolas, hey
zgłoś
nie da się napisać, jak szeroko otworzyłem oczy, ze zdziwienia, z podziwu, z niedowierzania...
zgłoś