27 grudnia 2011

poezja

hossa
hossa

po śnie

tuż przed
nie dziwi matowienie źrenic  
bliscy przechodzą w dalej
żonglerką postaciami
łaskocze oścież
obiecuje najlepszy moment - w porządku

myślę sobie jakby wybór należał do mnie
i nie rozdrabniam
nie czekam
zdaję się na puls

Istar
27 grudnia 2011 o 13:50

:)

zgłoś

hossa
27 grudnia 2011 o 13:51

hej Marzenko:)

zgłoś

Istar
27 grudnia 2011 o 13:56

hej kochanie :))))

zgłoś

hossa
27 grudnia 2011 o 14:14

jak tam wielkie obżarstwo świąteczne? u nas obecnie króluje miętowa herbatka;)

zgłoś

Istar
27 grudnia 2011 o 14:16

u mnie czarna earl grey i mandarynki ;) to znaczy chyba że się nie obżarłam w te święta, ale czekam na swoje objem się inaczej i do syta ;)))))))))))

zgłoś

hossa
27 grudnia 2011 o 14:19

ha ha , obżarstwo inaczej, kończy się chudnięciem;) wskazane ku zdrowotności ciała i ducha:)))

zgłoś

Magdala
27 grudnia 2011 o 14:09

kapitalne. plus, rzecz jasna :)

zgłoś

hossa
27 grudnia 2011 o 14:15

dziękuję serdecznie:)

zgłoś

Wieśniak M
27 grudnia 2011 o 19:00

:))))

zgłoś

hossa
28 grudnia 2011 o 08:06

miło widzieć W :))))

zgłoś

Kajus
28 grudnia 2011 o 08:07

:)))

zgłoś

hossa
28 grudnia 2011 o 08:18

:))

zgłoś

ike
28 grudnia 2011 o 08:12

sprawię Ci pulsometra? na dzień kobiet ? :) hey

zgłoś

hossa
28 grudnia 2011 o 08:18

o, witaj:) puls fajnie się sprawdza w kropli aromatu;)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
28 grudnia 2011 o 12:20

:)))))

zgłoś

hossa
28 grudnia 2011 o 12:33

hej, anka28:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 grudnia 2011 o 12:23

Hej!:)

zgłoś

hossa
28 grudnia 2011 o 12:34

A hej:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się