25 sierpnia 2011

poezja

hossa
hossa

dwanaście krzeseł

w pokoju świąt - najważniejszych. Spóźniłeś się. Ktoś przynosił taboret.

Na ścianach śluby, boże narodzenia, chrzty, komunie, wielkanoce i udawany Kossak.

Większy niż sizalowy baranek na stole.
Mniejszy niż całoroczna choinka z mchu na parapecie i jeszcze ci

powiem: piekielnie trudno byłoby rozstać się - zamilkła.
Jakby zasnęła.

Zasnęła.

Wieśniak M
25 sierpnia 2011 o 10:15

Smutny hosso....

zgłoś

Istar
25 sierpnia 2011 o 10:34

pozostawię bez komentarza.. z przytuleniem

zgłoś

hossa
25 sierpnia 2011 o 10:43

Bardzo dzięki Trumle:)

zgłoś

dodatek111
25 sierpnia 2011 o 11:00

hm...ciepło wzrusza, oszczędna forma dodaje wyrazu

zgłoś

hossa
25 sierpnia 2011 o 12:38

dziękuję:)

zgłoś

sisey
25 sierpnia 2011 o 12:47

Dwanaście krzeseł budzi jedynie wspomnienia starego filmu, w którym żadnych kolędników. Dziwnie się czyta gdy mam trzydzieści pięć stopni w cieniu. Krzesło dla Gościa - a jakże, nihil novi i z takim uczuciem odbieram całość. Drażni oko "udawany" może synonim? Jeżeli coś przeoczyłem będę się wymawiał aurą. PS. wrócimy ;)

zgłoś

hossa
25 sierpnia 2011 o 13:54

anobono, gorąco i trochę zimy wskazane;) Dziękuję sis:) udawany-reprodukcja. ps.a czekam i czekam...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
25 sierpnia 2011 o 13:09

smutny i to bardzo:)

zgłoś

hossa
25 sierpnia 2011 o 13:54

dziękuję An, miło , że zaglądasz:)

zgłoś

Neni
25 sierpnia 2011 o 20:51

Poruszył.

zgłoś

hossa
26 sierpnia 2011 o 08:44

mnie kiedyś również, dziękuję Alx:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się