29 czerwca 2011

poezja

hossa
hossa

wciąż i wciąż

Można zapleść wrzos
w słowo. Krawędź noża,
czarną chmurę, grad
wysłać na step słoneczny,
którego końca myśli nie widzą,
jednak w pierwszych literach,
krzewu dzikiej róży, oceanu błękitnego,
chleba i haszyszu,
akwareli zaspanego poranka - być i być.

oczy jak pustynia
29 czerwca 2011 o 08:51

"Można zapleść wrzos w słowo"-fajne

zgłoś

hossa
29 czerwca 2011 o 08:55

dzięki oczy jak pustynia:) ( fajny kolor oczu:)

zgłoś

Istar
29 czerwca 2011 o 09:06

być i być :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 czerwca 2011 o 09:27

Podoba mi się:)

zgłoś

hossa
29 czerwca 2011 o 11:45

dzięki Istar i An :)

zgłoś

Wieśniak M
29 czerwca 2011 o 12:08

Hmmmm, chleba i haszyszu;)

zgłoś

hossa
29 czerwca 2011 o 12:15

( no dobra z haszyszem mnie trochę poniosło;) )

zgłoś

Wieśniak M
29 czerwca 2011 o 12:18

Nie. Dlaczego?. To dobre. Jakby zamknięcie - dla ciała i umysłu. Daj pożyć i przeżyć coś więcej...

zgłoś

hossa
29 czerwca 2011 o 12:20

o jak ładnie to ująłeś:)

zgłoś

Wieśniak M
29 czerwca 2011 o 12:23

To nie ja, to Ty :))) a Twój wiersz:)

zgłoś

hossa
29 czerwca 2011 o 12:26

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się