(jednak to jest tak pełna wdzięku istota, że wrócę w sprzyjającym czasie, kiedy już przestanie misie chcieć do niej jedynie śmiać = trochę spoważnieję i będę wiedzieć, co oprócz tego dla niej mogę mieć ;)
Jej protagonista jest jeszcze starszy niż proza, w której na końcu pomieszczono anegdotę, bo to mały Ruster, który był doboszem, gdy szedł z armią szwedzką do Niemiec w 1813 roku.
[mały Ruster po powrocie do domu] "Mówił, że ludzie są tam wielcy jak wieże kościelne, jaskółki jak orły, a pszczoły mają wielkość gęsi. - Jakież tedy muszą być ule? - Ule mają, oczywiście, wielkość zwyczajnych ulów. - Jakże mogą się w nich pomieścić pszczoły? - A to już ich własna sprawa - powiedział mały Ruster".
heh:) fajny cytat, dzięki. Wygląda mi na to, że z perspektywy małego Rustera, problem zmieszczenia się pszczoły jak gęsi w zwyczajnym ulu, zostawia on pszczołom i dobrze:) Ciekawa jestem, kiedy ja to wszystko przeczytam?
właśnie wpadł mi, w podróży, dwa dni temu w łapy "Namiot" Margaret Atwood, i to było przedziwne. chciałam ją najpierw przejrzeć, pobieżnie, musnąć, no wiesz. i otworzyłam tę książkę "przypadkiem", nawet nie patrząc na papier w rękach, na tekście, który zaczyna się tak:
o losie;d hej iss, znikam uż , wyjeżdżam paplać do ludzi. I tak przy okazji zmieszczenia się w ulu, powiem, ponieważ mi się skojarzyło, ( a od soboty jakoś pozbyć się tego nie mogę) że w krakowskim gettcie było tak ciasno, że na osobę przysługiwało około 2m sześciennych, tyle mniej więcej, a nawet więcej o 25 cm przysługuje dzisiejszym lochom. Dziwny jest świat.
"To niedźwiedź zaczął. Stwierdził: / przestaję się przejmować. Ja to nie / Niedźwiedź, l'Ours, Ursus, Bär / ani żadna inna sylaba, / przypięta mi przez was".
p.s. ul i to, że "w krakowskim gettcie było tak ciasno, że na osobę przysługiwało około 2m sześciennych, tyle mniej więcej, a nawet więcej o 25 cm przysługuje dzisiejszym lochom. Dziwny jest świat". Yhm.
:)))- hihi no cielak jeszcze:)))
zgłoś
heh:) cześć Wieś:) zupełny cielak :)
zgłoś
wśród kwiatów buszuje;)
zgłoś
aboto buszownik pospolity , hej Haniu. Dobrego dnia Wam :)
zgłoś
i Tobie dobrego Hossa :)
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś
:D dzieńdobry :)
zgłoś
:D Dzień Dobry miło Cię widzieć ,a przyjdę jeszcze na truml, może wieczorem i w spokoju:)
zgłoś
hahahah (więcej, na razie ;p, być nie może:d) i hej, hoss :)
zgłoś
a dlaczego nie może? i hej iss:)
zgłoś
jak to dlaczego? bo było tyle, ile było ;d
zgłoś
no tak, a mnie zawsze za mało;d
zgłoś
(jednak to jest tak pełna wdzięku istota, że wrócę w sprzyjającym czasie, kiedy już przestanie misie chcieć do niej jedynie śmiać = trochę spoważnieję i będę wiedzieć, co oprócz tego dla niej mogę mieć ;)
zgłoś
wróć proszę:) ja wczoraj wieczorem bardzo bawiłam się rysując to cielowate smocze, naprawdę:)
zgłoś
ano, wierzę, wierzę w to jakoś dziwnie bez trudów i mąk :d
zgłoś
haha;) i nawet użyłam węgiel, żeby taki był lekko smolisty;d
zgłoś
a nie tylko cielowaty;d
zgłoś
zgoopł z nadmiaru ;)) ale fajny smoczek, choć niczym ciele/ szczęściem ozorem przy tym nie miele ;))
zgłoś
hahah, hej Jaguś, dzięki:)
zgłoś
:)
zgłoś
:)
zgłoś
stare dobre czasy:)))))
zgłoś
cześć Bazyliszku, dziękuję:)
zgłoś
bardzo :)) wdzięczny i zabawny :)))
zgłoś
to fajnie, dzięki jeśli tylko:)
zgłoś
i zastanawia cielęca mina / nie zdradzę kogo przypomina
zgłoś
hej mua, dzięki, miło , że zajrzałeś:)
zgłoś
ale dajesz czadu - ślicznościwdzięczności:)))
zgłoś
:) a bawię się, dziękuję turkus:)
zgłoś
urocze, to cielęctwo smocze :))
zgłoś
cieszę się, dziękuję doremi:)
zgłoś
wesołek :) lubimy wesołków:)
zgłoś
cześć Jaro:) my też lubimy wiesiołki;d a niech tam : wesołków
zgłoś
Miałam wrócić. I już wiem z czym. Moment. Znajdę. To będzie puenta z powieści Selmy Lagerlöf o Göście Berlingu.
zgłoś
o, hej iss z rana:) to zaczekam
zgłoś
Jej protagonista jest jeszcze starszy niż proza, w której na końcu pomieszczono anegdotę, bo to mały Ruster, który był doboszem, gdy szedł z armią szwedzką do Niemiec w 1813 roku.
zgłoś
o, hej, hoss poranna :)
zgłoś
I teraz cytat, który wcale, o dziwo, nie "musi" być spoilerem. Niczego w nim ze zdrajcy fabuł.
zgłoś
[mały Ruster po powrocie do domu] "Mówił, że ludzie są tam wielcy jak wieże kościelne, jaskółki jak orły, a pszczoły mają wielkość gęsi. - Jakież tedy muszą być ule? - Ule mają, oczywiście, wielkość zwyczajnych ulów. - Jakże mogą się w nich pomieścić pszczoły? - A to już ich własna sprawa - powiedział mały Ruster".
zgłoś
heh:) fajny cytat, dzięki. Wygląda mi na to, że z perspektywy małego Rustera, problem zmieszczenia się pszczoły jak gęsi w zwyczajnym ulu, zostawia on pszczołom i dobrze:) Ciekawa jestem, kiedy ja to wszystko przeczytam?
zgłoś
hahah, też zaczynam mieć poważne obawy, że będę czytać znacznie dłużej niż do śmierci ;d
zgłoś
właśnie wpadł mi, w podróży, dwa dni temu w łapy "Namiot" Margaret Atwood, i to było przedziwne. chciałam ją najpierw przejrzeć, pobieżnie, musnąć, no wiesz. i otworzyłam tę książkę "przypadkiem", nawet nie patrząc na papier w rękach, na tekście, który zaczyna się tak:
zgłoś
o losie;d hej iss, znikam uż , wyjeżdżam paplać do ludzi. I tak przy okazji zmieszczenia się w ulu, powiem, ponieważ mi się skojarzyło, ( a od soboty jakoś pozbyć się tego nie mogę) że w krakowskim gettcie było tak ciasno, że na osobę przysługiwało około 2m sześciennych, tyle mniej więcej, a nawet więcej o 25 cm przysługuje dzisiejszym lochom. Dziwny jest świat.
zgłoś
jak?
zgłoś
wrócę później iss, posłuchać co było dalej, dobrego dnia
zgłoś
"To niedźwiedź zaczął. Stwierdził: / przestaję się przejmować. Ja to nie / Niedźwiedź, l'Ours, Ursus, Bär / ani żadna inna sylaba, / przypięta mi przez was".
zgłoś
przepraszam :) real mnie też chciał na inny moment z momentów (a momenty były ;d?)
zgłoś
i Tobie, i Tobie dobrego dnia, hoss :) i do innego dobrego później
zgłoś
p.s. ul i to, że "w krakowskim gettcie było tak ciasno, że na osobę przysługiwało około 2m sześciennych, tyle mniej więcej, a nawet więcej o 25 cm przysługuje dzisiejszym lochom. Dziwny jest świat". Yhm.
zgłoś
metry kwadratowe, a nie sześcienne, kurczeż, ta matematyka nieszczęsna nie da mi już chyba spokoju, i dziękuję iss, był jak do tej pory dobry:)
zgłoś