2 listopada 2013

grafika

hossa
hossa

Wieśniak M
2 listopada 2013 o 10:55

:)))- hihi no cielak jeszcze:)))

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 10:59

heh:) cześć Wieś:) zupełny cielak :)

zgłoś

Hania
2 listopada 2013 o 10:57

wśród kwiatów buszuje;)

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 10:59

aboto buszownik pospolity , hej Haniu. Dobrego dnia Wam :)

zgłoś

Hania
2 listopada 2013 o 11:01

i Tobie dobrego Hossa :)

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 11:03

dziękuję :)

zgłoś

deRuda
2 listopada 2013 o 11:00

:D dzieńdobry :)

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 11:03

:D Dzień Dobry miło Cię widzieć ,a przyjdę jeszcze na truml, może wieczorem i w spokoju:)

zgłoś

issa
2 listopada 2013 o 11:32

hahahah (więcej, na razie ;p, być nie może:d) i hej, hoss :)

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 17:18

a dlaczego nie może? i hej iss:)

zgłoś

issa
2 listopada 2013 o 17:37

jak to dlaczego? bo było tyle, ile było ;d

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 17:42

no tak, a mnie zawsze za mało;d

zgłoś

issa
2 listopada 2013 o 17:39

(jednak to jest tak pełna wdzięku istota, że wrócę w sprzyjającym czasie, kiedy już przestanie misie chcieć do niej jedynie śmiać = trochę spoważnieję i będę wiedzieć, co oprócz tego dla niej mogę mieć ;)

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 17:44

wróć proszę:) ja wczoraj wieczorem bardzo bawiłam się rysując to cielowate smocze, naprawdę:)

zgłoś

issa
2 listopada 2013 o 17:47

ano, wierzę, wierzę w to jakoś dziwnie bez trudów i mąk :d

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 17:48

haha;) i nawet użyłam węgiel, żeby taki był lekko smolisty;d

zgłoś

hossa
2 listopada 2013 o 17:49

a nie tylko cielowaty;d

zgłoś

Jaga
2 listopada 2013 o 20:04

zgoopł z nadmiaru ;)) ale fajny smoczek, choć niczym ciele/ szczęściem ozorem przy tym nie miele ;))

zgłoś

hossa
3 listopada 2013 o 20:32

hahah, hej Jaguś, dzięki:)

zgłoś

Jerzy Woliński
2 listopada 2013 o 20:16

:)

zgłoś

hossa
3 listopada 2013 o 20:33

:)

zgłoś

Bazyliszek
3 listopada 2013 o 19:03

stare dobre czasy:)))))

zgłoś

hossa
3 listopada 2013 o 20:33

cześć Bazyliszku, dziękuję:)

zgłoś

jeśli tylko
3 listopada 2013 o 19:07

bardzo :)) wdzięczny i zabawny :)))

zgłoś

hossa
3 listopada 2013 o 20:33

to fajnie, dzięki jeśli tylko:)

zgłoś

mua
3 listopada 2013 o 20:41

i zastanawia cielęca mina / nie zdradzę kogo przypomina

zgłoś

hossa
3 listopada 2013 o 21:00

hej mua, dzięki, miło , że zajrzałeś:)

zgłoś

turkus
4 listopada 2013 o 18:56

ale dajesz czadu - ślicznościwdzięczności:)))

zgłoś

hossa
4 listopada 2013 o 19:34

:) a bawię się, dziękuję turkus:)

zgłoś

doremi
4 listopada 2013 o 19:00

urocze, to cielęctwo smocze :))

zgłoś

hossa
4 listopada 2013 o 19:34

cieszę się, dziękuję doremi:)

zgłoś

Jaro
10 listopada 2013 o 08:33

wesołek :) lubimy wesołków:)

zgłoś

hossa
11 listopada 2013 o 15:26

cześć Jaro:) my też lubimy wiesiołki;d a niech tam : wesołków

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 07:52

Miałam wrócić. I już wiem z czym. Moment. Znajdę. To będzie puenta z powieści Selmy Lagerlöf o Göście Berlingu.

zgłoś

hossa
12 listopada 2013 o 07:56

o, hej iss z rana:) to zaczekam

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 07:56

Jej protagonista jest jeszcze starszy niż proza, w której na końcu pomieszczono anegdotę, bo to mały Ruster, który był doboszem, gdy szedł z armią szwedzką do Niemiec w 1813 roku.

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 07:56

o, hej, hoss poranna :)

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 07:57

I teraz cytat, który wcale, o dziwo, nie "musi" być spoilerem. Niczego w nim ze zdrajcy fabuł.

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 08:00

[mały Ruster po powrocie do domu] "Mówił, że ludzie są tam wielcy jak wieże kościelne, jaskółki jak orły, a pszczoły mają wielkość gęsi. - Jakież tedy muszą być ule? - Ule mają, oczywiście, wielkość zwyczajnych ulów. - Jakże mogą się w nich pomieścić pszczoły? - A to już ich własna sprawa - powiedział mały Ruster".

zgłoś

hossa
12 listopada 2013 o 08:08

heh:) fajny cytat, dzięki. Wygląda mi na to, że z perspektywy małego Rustera, problem zmieszczenia się pszczoły jak gęsi w zwyczajnym ulu, zostawia on pszczołom i dobrze:) Ciekawa jestem, kiedy ja to wszystko przeczytam?

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 08:10

hahah, też zaczynam mieć poważne obawy, że będę czytać znacznie dłużej niż do śmierci ;d

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 08:13

właśnie wpadł mi, w podróży, dwa dni temu w łapy "Namiot" Margaret Atwood, i to było przedziwne. chciałam ją najpierw przejrzeć, pobieżnie, musnąć, no wiesz. i otworzyłam tę książkę "przypadkiem", nawet nie patrząc na papier w rękach, na tekście, który zaczyna się tak:

zgłoś

hossa
12 listopada 2013 o 08:18

o losie;d hej iss, znikam uż , wyjeżdżam paplać do ludzi. I tak przy okazji zmieszczenia się w ulu, powiem, ponieważ mi się skojarzyło, ( a od soboty jakoś pozbyć się tego nie mogę) że w krakowskim gettcie było tak ciasno, że na osobę przysługiwało około 2m sześciennych, tyle mniej więcej, a nawet więcej o 25 cm przysługuje dzisiejszym lochom. Dziwny jest świat.

zgłoś

hossa
12 listopada 2013 o 08:19

jak?

zgłoś

hossa
12 listopada 2013 o 08:23

wrócę później iss, posłuchać co było dalej, dobrego dnia

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 08:25

"To niedźwiedź zaczął. Stwierdził: / przestaję się przejmować. Ja to nie / Niedźwiedź, l'Ours, Ursus, Bär / ani żadna inna sylaba, / przypięta mi przez was".

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 08:26

przepraszam :) real mnie też chciał na inny moment z momentów (a momenty były ;d?)

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 08:26

i Tobie, i Tobie dobrego dnia, hoss :) i do innego dobrego później

zgłoś

issa
12 listopada 2013 o 08:28

p.s. ul i to, że "w krakowskim gettcie było tak ciasno, że na osobę przysługiwało około 2m sześciennych, tyle mniej więcej, a nawet więcej o 25 cm przysługuje dzisiejszym lochom. Dziwny jest świat". Yhm.

zgłoś

hossa
12 listopada 2013 o 14:54

metry kwadratowe, a nie sześcienne, kurczeż, ta matematyka nieszczęsna nie da mi już chyba spokoju, i dziękuję iss, był jak do tej pory dobry:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się