8 czerwca 2013

grafika

hossa
hossa

Tak

Tak

jeśli tylko
8 czerwca 2013 o 09:57

O, rysujesz dalej! :)))))) dobrze :)

zgłoś

hossa
8 czerwca 2013 o 10:01

rysuję dalej, wciąż czuję się nienasycona tą przestrzenią ;d a tak poważnie, to mam chyba odważniejszą rękę, znaczy dłoń, czy palce, czy w ogóle ;) dzięki jeśli tylko:)

zgłoś

jeśli tylko
8 czerwca 2013 o 10:02

to zwyczajna prozaiczna wprawa (i ręki i myśli ), a tak fajnie wychodzi :))))))) uwalniasz się :))

zgłoś

hossa
8 czerwca 2013 o 10:07

prozaiczna wprawa:) ale fajnie to brzmi, trochę szkoda, że prozaiczna wprawa zajmuje sporo czasu, ale nie ma letko, ma wprawa szczęście , że jest przyjemna, znikam poobowiązkować, dzięki jeśli jeszcze raz:)

zgłoś

deRuda
8 czerwca 2013 o 11:00

to je dobre moja droga :) naprawdę :)

zgłoś

hossa
10 czerwca 2013 o 09:13

tak, chyba tak, raczej tak, na pewno tak;) ja ba da ba du;d, bardzo dzięki deruda, no cieszę się okropnie:)

zgłoś

deRuda
18 czerwca 2013 o 14:24

na pewno tak :)

zgłoś

hossa
18 czerwca 2013 o 14:25

heh:)

zgłoś

alt art
8 czerwca 2013 o 13:01

na dwoje babka..

zgłoś

hossa
10 czerwca 2013 o 09:13

hej alt;)

zgłoś

Istar
8 czerwca 2013 o 20:10

no super! :)

zgłoś

hossa
10 czerwca 2013 o 09:14

bardzo dziękuję Istar:)

zgłoś

Bazyliszek
10 czerwca 2013 o 17:05

i to jak na Tak, hosska, brawo, czy to auto.....?:)))))))))

zgłoś

hossa
11 czerwca 2013 o 12:27

nie auto, to jest człowiek;d dzięki Bazyliszku, chyba nie lubiłabym kolczyków w nosie, chociaż fajnie wyglądają ;)))

zgłoś

Jaga
10 czerwca 2013 o 23:44

super :)

zgłoś

hossa
11 czerwca 2013 o 12:27

to super, dzięki Jaga:)

zgłoś

blue eye
11 czerwca 2013 o 11:06

Czy to Millennium i "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"? bo dla mnie to wierna kopia Lisbeth Salander ale tej oryginalnej skandynawskiej :)

zgłoś

blue eye
11 czerwca 2013 o 11:08

i bardzo mi się podoba :)

zgłoś

hossa
11 czerwca 2013 o 12:30

dziękuję blue, yhm, to ona , rysowałam z maciutkiego zdjątka, więc ciesze się, że podobna . A filmu nie widziałam, kolejny w kolejce, pozdrawiam serdecznie:)

zgłoś

blue eye
11 czerwca 2013 o 13:28

widziałam już dosyć dawno i polecam, ale tylko oryginalną wersję, amerykańska po obejrzeniu skandynawskiej w ogóle mi nie pasowała, a i książki świetnie się czyta, wszystkie trzy części

zgłoś

hossa
11 czerwca 2013 o 19:30

dzięki, zapamiętam blue:)

zgłoś

Bazyliszek
12 czerwca 2013 o 23:18

ze ja na to nie wpadlem, tak to Lisbeth, jakby na zywo:)))))

zgłoś

Monika Joanna
11 czerwca 2013 o 23:38

Hosska, aż się boję tu oficjalnie pisać, kogo przypomina mi ten rysunek ;d z rozmowy z blue wyczytałam, że to babka z filmu, filmu nie widziałam, ale za to jednak napiszę, że pierwsze skojarzenie było, ale się nie śmiej, bo to dawno i nieprawda, i w ogóle to nie byłam ja, z Billem Kaulitzem z Tokio Hotel ;d kochałam się z nim w szczenięctwie, pisałam opowiadanka, jak to idzie do sklepu po mandarynki i tam natyka się na śliczną Monikę, która wtedy wcale nie była śliczna, bo dopiero ubierała łabędzie piórka i miała krostę na środku nosa, taką wielką, czerwoną, potrafiącą zepsuć dobre wrażenie i ewentualną randkę ;d ufff, idę sobie ;d

zgłoś

sisey
11 czerwca 2013 o 23:46

czyli fanfiki pisałaś. No patrz, a dziś Kaulitz z czema Oscarami i jeszcze się odgraża, że kończy z tym, bo chce się zająć wnukami.

zgłoś

hossa
12 czerwca 2013 o 09:06

heh, Monika:)) a dawno nie czytałam jakiegoś nowego Twojego dziennika, że mi się tak nagle przypomniało:)

zgłoś

Monika Joanna
12 czerwca 2013 o 11:20

Sisey - nie wiem nic o Oscarach, wnukach i odgrażaniu się, ale nie chcę wiedzieć. Tak sądzę.

zgłoś

Monika Joanna
12 czerwca 2013 o 11:21

Hosska, bo jeden przegapiłaś, więc czekam z nowym aż się zorientujesz i nadrobisz zaległości :)

zgłoś

hossa
12 czerwca 2013 o 11:40

Przegapiłam? całkiem możliwe, czas jest ostatnio szybszy niż zwykle, to poszukam:)

zgłoś

Monika Joanna
12 czerwca 2013 o 12:05

i jest nowy, jeszcze pachnie świeżością niczym łazienka po myciu cifem :)

zgłoś

hossa
12 czerwca 2013 o 12:11

czytałam w szalonym pędzie;d aż mnie wyginało na przecinkach;d hej , teraz znikam, bo jeżu...

zgłoś

Arti
12 czerwca 2013 o 11:22

zbuntowana... :)))

zgłoś

hossa
12 czerwca 2013 o 11:40

żyleta;) hej Arti

zgłoś

doremi
12 czerwca 2013 o 11:28

może się z niej śmieją...

zgłoś

hossa
12 czerwca 2013 o 11:41

ale dlaczego doremi?

zgłoś

doremi
12 czerwca 2013 o 11:46

bardzo ładny portret, ale widzę w twarzy rozgoryczenie, najczęściej rozczarowują nas ludzie, stąd mój wpis

zgłoś

hossa
12 czerwca 2013 o 11:47

aha, już rozumiem, dzięki doremi.

zgłoś

doremi
12 czerwca 2013 o 11:48

:)

zgłoś

hossa
12 czerwca 2013 o 11:49

:)

zgłoś

mua
16 czerwca 2013 o 01:09

... hm ...młody, nie japoński , gniewny , nie samuraj :)))))

zgłoś

hossa
16 czerwca 2013 o 01:11

bożesz, kobieta no...i być tu malarzem początkującym...

zgłoś

mua
16 czerwca 2013 o 01:14

... nie no zatracilaś się z węglem w ... tym piórku :))))) .... uf dobrze, iż napisałem, że nie samuraj :)))))))))))))))))))))))))))))))))) .... no samurajka jak nic - ja wiedziałem, że tak będzie- ja wiedziałem :))))

zgłoś

hossa
16 czerwca 2013 o 01:23

jest okay, jest okay:) miło było Ciebie mua zobaczyć pod tym rysunkiem, lubię go:)

zgłoś

mua
16 czerwca 2013 o 01:24

...rysunek znaczy się ???? :)))))))

zgłoś

hossa
16 czerwca 2013 o 01:31

dobrej nocy mua:)

zgłoś

mua
16 czerwca 2013 o 01:32

bardzo dziekję za zyczonko a i z wzajemnością ....dobrej :))))

zgłoś

Arti
16 czerwca 2013 o 01:27

te oczy mówią... "nie fikaj", ale jeśli mnie rozszyfrujesz... nikt jak ja nie będzie dla Ciebie... :)))

zgłoś

hossa
16 czerwca 2013 o 01:31

No wiesz Arti:) nie wypaplaj wszystkiego na prawo i lewo, hm?

zgłoś

Arti
16 czerwca 2013 o 01:39

hmmm... :))) oki

zgłoś

doremi
16 czerwca 2013 o 01:32

Arti ma nosa :)))

zgłoś

Arti
16 czerwca 2013 o 01:40

;)))

zgłoś

doremi
16 czerwca 2013 o 01:41

oczy z wyrazem, nie ma lekko :)

zgłoś

Ananke
18 czerwca 2013 o 14:14

Salander jako żywa :) świetna książka wręcz ją pochłonęłam, film również dobry, polecam!

zgłoś

hossa
18 czerwca 2013 o 14:18

dziękuję:) mam ogromne zaległości czytelnicze, ale podobno wszystko ma swój czas, to może i ja kiedyś nadrobię zaległości, hej, hej Ananke:)

zgłoś

Ananke
18 czerwca 2013 o 14:19

nie da się przeczytać wszystkiego :) trzeba jak zawsze i we wszystkim dokonywać wyborów :)

zgłoś

hossa
18 czerwca 2013 o 14:21

ano, szczególnie kiedy się robi sto rzeczy jednocześnie, ot los.

zgłoś

Ananke
18 czerwca 2013 o 14:22

czyżbyś była zodiakalnym bliźniakiem ?:)))

zgłoś

hossa
18 czerwca 2013 o 14:26

nie, jestem baranem z krwi i kości i z rogów;d

zgłoś

Ananke
18 czerwca 2013 o 14:27

zatem imanie się wielu rzeczy naraz to i baranów domena :)

zgłoś

hossa
18 czerwca 2013 o 14:34

ale imanie się wielu rzeczy samo się ima baranów, nawet kiedy nie chcą tego imania;) heh:) ot los barani...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się