4 września 2011

poezja

lajana
lajana

OpTyMizm

żart na jedwabnej nitce
pamięta słodycz morwy
chłód śpiący pod liśćmi
i ziemię spragnioną wody
 
jest pełny jak lato
i nigdy nie zostawia niedosytu
napina skórę gładko
ćwiczy usta bez braw
 
nagrody kawałkami nadziei
czekają w koszu na chwile
kiedy pozbędziemy się ciężaru
nigdy nie unosząc więcej
 
cienka kreska u podstawy błękitu
fatamorgana zawsze na widnokręgu
a o świetlikach co łaskoczą myśli
powiem bawią choć nie rozświetlają
 
pytasz czemu wciąż mam jedwab we włosach
na ustach w źrenicach i skórze
a ja tylko dotykam słów
ufne rozluźniają sznurówki
językiem ciepło częstują rozkoszą
 
na poważnie rozsypałoby się
tylko szlachetne spoiwo łączy
wysnuwam z ciebie
 
łaskoczę

Ania Ostrowska
4 września 2011 o 16:17

witaj, lajano, dawno Cię nie było :) "a o świetlikach co łaskoczą myśli/ powiem bawią choć nie rozświetlają" chyba ta fraza zatrzymała mnie najbardziej, natomiast ne potrafię zinterpretować tytułu :( Pozdrawiam

zgłoś

Istar
4 września 2011 o 16:20

o tym ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 września 2011 o 16:45

Romantycznie - jedwab we włosach:)

zgłoś

lajana
4 września 2011 o 18:08

Witajcie Aniu, Istar i An! Dziękuję! Świetliki, jak i jedwab mają dla mnie szczególne znaczenie, a przez to tworzą symbolikę. Jeśli choć przez chwilę zatrzymała, to naprawdę się cieszę! W tytule chciałam podkreślić nie tylko temat, ale dało się wskazać podmioty. ;) Pozdrawiam serdecznie! :-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się