|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (191) Proza (12) Dziennik (9) Fotografia (18) Książki (1)
Pocztówka poetycka (32) O autorze Znajomi (32) | |
rozmowy obrastały w słoje
na grubość zmierzyły lata
godzinami malowane wachlarze
napinały paliczki w odległości milisekund
słowa stawały się pełne dobrze odkarmione
zacieniały grządki
zatrzymana rosa zachłystywała owady
poruszające turbiny
wszystkie zależności nieruchomiały
pod powiekami mędrca
horyzont załamywał się regularnie
wciąż chcemy na wolność
jak uciekinierzy snujemy plany
marzenie o niezamkniętej furtce
locie trzmiela nad łąkami bez wiatru
cerowane żagle rwą osnowę
zdanie po zdaniu ginie wątek
zastyga żywica w słojach
urwane słowa grzęzną w gardłach
trzyma nas miejsce
ma wymiary umysłu i geometrię
milczymy uwięzieni
podoba misie :)
zgłoś
a mnie nie, bo "rozmowy obrastające w słoje" są dla mnie "przemetaforzone", poza tym końcówka "stwierdzająca" mnie nie przekonuje - mnie nic nie trzyma, zawsze mam wybór. "przepoetyzowany", zapętlonymi metaforami, ja tak nie lubię, ale innym może się podobać, to jasne - dobrego dnia lajana;)
zgłoś
Kasiu, miło, że "podoba misie" :-) Michał, jasne, że rozumiem, niepodobanie, nawet bardziej rozumiem! ;-) A "przemetaforzone", to piękne słowo! Jednak moje białe tak już mają... Pozdrawiam!
zgłoś
;)
zgłoś