3 lipca 2011

poezja

lajana
lajana

Na trzecie

zostaw mi tę miłość na podwieczorek
przylecą zapracowane owady
zmęczone dniem stracą orientację
wtedy wyciągniemy dłonie
jak mapy ukrytych lądów

zasłuchane w tembr imion
rozpoczną balet zrzucą pancerze
rozbrojone miękko urzekną kolorem
 
w stare ramy wleje się obraz

/wtedy wyciągniemy dłonie/ jak mapy ukrytych lądów/, cała Ty - rozważna i romantyczna:) Wiersz bardzo, takie spokojne morze... Bardzo!

zgłoś

lajana
4 lipca 2011 o 11:14

Dziękuję Nicki, wiersze lakmusowe? ;), z romantyzmem i rozwagą w skali, właśnie, w jakiej? Pozdrawiam! :)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
4 lipca 2011 o 14:27

Trudno w niebanalny sposób napisać o miłości. Tobie się udało. Wiersz śliczny, bo między wersy: „zasłuchane w tembr imion rozpoczną balet zrzucą pancerze rozbrojone miękko urzekną kolorem w stare ramy wleje się obraz” wplotłaś doskonale swój optymizm. Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

lajana
4 lipca 2011 o 18:43

Chinita, wplatanie optymizmu, zostawianie ziarna z nadzieją na siły natury, maleńkie nakłucie, którym dotrze tlen, chyba najważniejsze, bo co nam po liryce, jeśli moczy skrzydła motylom? ;) Dziękuję i pozdrawiam!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się