1 lipca 2011

poezja

lajana
lajana

Entropia

w chaosie zgubiło mnie lato dławi kurz
wraca listopadowe preludium pod twoimi palcami
zgarnia oddech nieruchomieją minuty
 
księżyc jak cytryn w zgubionym pierścionku
zabrał światło niewidocznej tajemnicy
 
a dni coraz gorętsze rozpinają guziki westchnieniom
nawet fontanny spragnione wieczoru takie wylewne
bardziej niż moje słowa przy twoich ustach blisko
 
krzyżowaliśmy uśmiechy między gatunkami
drzew na skwerze można się całować przelotnie
jak szpaki wracające w ulubione czereśnie
 
tylko nas nie zatrzymał nawet deszcz
wszystko spłynęło z czasem rynny wypełniły liście
 
bardzo silnie grzeje słońce w tym chaosie
taki porządek że pory roku dają się zwariować

Kasiaballou vel Taki Tytoń
1 lipca 2011 o 06:33

bardzo dobry wiersz.

zgłoś

gabrysia cabaj
1 lipca 2011 o 06:35

to jest bardzo piękny wiersz. można obracać go w palcach - taki przyjemny w formie i treści - smutny...

zgłoś

oczy jak pustynia
1 lipca 2011 o 08:45

dużo, dużo fajnego:-)

zgłoś

Istar
1 lipca 2011 o 08:48

ach ten listopad, precyzyjnie skrojony smutek...

zgłoś

lajana
1 lipca 2011 o 10:01

:-) Dziękuję Wam ślicznie za miłe słowa, również w imieniu wiersza ;-)! Pozdrawiam!

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
7 lipca 2011 o 11:52

Milutko tu:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się