18 lipca 2012

dziennik

lajana
lajana

Znów kupię pastele


Zjawisko, a może przemilczana zależność, zawsze wprost proporcjonalna. Czas wspina się na palcach, obraca, bywa, że zaczyna lubić obcasy. Ciekawość tego, co ponad chmurami, naturalnie wydłuża cienie i każe wierzyć w moc i sens.
Nieustanne próby dorastania do powagi kończą się na ogół odkryciem, że tak naprawdę życie jest nadal tą samą zabawą w klocki, tylko czasem zauważam nowe. Intrygująca forma, kolor i już można mieć wrażenie, że powstaje inna wartość. Jednak czas rozrabia, wierci się, pędzi, przebiera, bawi w ciuciubabkę, tylko w jakim celu?
Może, po to, aby w chwili, gdy rozpocznie się gra w chowanego zauważyć… odpływ.

byłem...
18 lipca 2012 o 13:14

Spróbuj przemyśleć to samo bez użycia czasu,który moim zdaniem nie istnieje...A pastele kup...;)

zgłoś

lajana
18 lipca 2012 o 13:30

;) U mnie czas istnieje, jest postacią, której nie raz już dałam wymiar w opowiadaniach, a nawet ciekawe atrybuty ukryte w rzeczach. Lubię z nim rozmawiać, bywa, że mamy razem ciekawe pomysły. ;)

zgłoś

Jerzy Woliński
18 lipca 2012 o 15:39

i oby nie przeciekał przez palce:)

zgłoś

lajana
18 lipca 2012 o 16:39

:) bywa różnie, ulotny a kapryśny ;)

zgłoś

alt art
20 listopada 2012 o 16:04

zabawa jest autoteliczna..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się