18 july 2012

18 july 2012, wednesday ( Znów kupię pastele )


Zjawisko, a może przemilczana zależność, zawsze wprost proporcjonalna. Czas wspina się na palcach, obraca, bywa, że zaczyna lubić obcasy. Ciekawość tego, co ponad chmurami, naturalnie wydłuża cienie i każe wierzyć w moc i sens.
Nieustanne próby dorastania do powagi kończą się na ogół odkryciem, że tak naprawdę życie jest nadal tą samą zabawą w klocki, tylko czasem zauważam nowe. Intrygująca forma, kolor i już można mieć wrażenie, że powstaje inna wartość. Jednak czas rozrabia, wierci się, pędzi, przebiera, bawi w ciuciubabkę, tylko w jakim celu?
Może, po to, aby w chwili, gdy rozpocznie się gra w chowanego zauważyć… odpływ.


number of comments: 5 | rating: 9 |  more 

byłem...,  

Spróbuj przemyśleć to samo bez użycia czasu,który moim zdaniem nie istnieje...A pastele kup...;)

report |

lajana,  

;) U mnie czas istnieje, jest postacią, której nie raz już dałam wymiar w opowiadaniach, a nawet ciekawe atrybuty ukryte w rzeczach. Lubię z nim rozmawiać, bywa, że mamy razem ciekawe pomysły. ;)

report |

Jerzy Woliński,  

i oby nie przeciekał przez palce:)

report |

lajana,  

:) bywa różnie, ulotny a kapryśny ;)

report |

alt art,  

zabawa jest autoteliczna..

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1