2 września 2011

poezja

Ponczillo
Ponczillo

Fuckin' Santa Chudy Grubas

Po pierwsze wchodził przez drzwi
nie przez komin jak kłamali

po drugie wyrwał nóżkę plastikowej lalce
po czym wypił z niej setkę Gorbatschowa
chudy grubas
alkoholik z watą pod zasmarkanym nosem

po trzecie puścił bąka w czerwoną satynową poduszeczkę świąteczną
„ups”
twierdząc że to tłumik
chudy grubas
"Cicha noc"
śmierdzący wieczór
wigilijny terror

po czwarte nie pierdolta że był prawdziwy
bo ciotka Teresa tylko wygląda jak chłop
od pasa w górę
chudy grubas
SantaTrans

po piąte dziesiąte dwudzieste dziewiąte
i przedostatnie
mama prosiła żebym nie bluźnił w świątecznych życzeniach
w formie wierszy
bo nie po to się uczyłem
żebym chodził w podartych spodniach i skarpetkach
i że dzieci nie mogą sobie poczytać wierszydeł
albowiem zakładając
bluzgać nauczą się już w przedszkolu
od niegrzecznych dzieci
synków i córek udawanych świętych

po czterdzieste pierwsze
nie Mikuś ale
pumeks czyni cuda

basta.

Szel
2 września 2011 o 14:51

wyrwał nóżkę* Ponczillo:))

zgłoś

Ponczillo
2 września 2011 o 15:30

ale plama. Dzięki poprawiłem

zgłoś

Wanda Szczypiorska
2 września 2011 o 15:00

Co tam nużka, kiedy wiersz jest wyśmienity. Lubię, jak ktoś mówi o czymś śmiesznym (chociaż może nie do końca śmiesznym) tak poważnie.

zgłoś

gabrysia cabaj
2 września 2011 o 15:04

'nie pier - dolta, że był prawdziwy' - kupiłeś mnie niechlujem językowym - super! :)

zgłoś

Ponczillo
2 września 2011 o 15:31

zdrówka wszystkim i wesołych świąt

zgłoś

Ponczillo
2 września 2011 o 15:36

jeszcze tylko wrzesień, październik listopad, grudzień i już święta :)) to tak na zaś

zgłoś

Ponczillo
2 września 2011 o 15:42

tylko jeśli zjawi się Mikołaj :))

zgłoś

Ponczillo
2 września 2011 o 15:48

fakt :)))

zgłoś

Istar
2 września 2011 o 18:29

jakoś mnie przygnębił, mój mikołaj śmierdział potem wuja leona, wódką i papierosami

zgłoś

Ponczillo
5 września 2011 o 08:39

niezły wujek, naturszczyk taki, śmierdział tym czym żył :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
5 września 2011 o 08:52

Współczuję - niezbyt miłe wspomnienia:)

zgłoś

Ponczillo
5 września 2011 o 08:54

Tak bywa An :(( Dobrze że teraz się z tego śmieje i nadal mam dobry kontakt z rodziną :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
5 września 2011 o 08:56

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się