Po pierwsze wchodził przez drzwi
nie przez komin jak kłamali
po drugie wyrwał nóżkę plastikowej lalce
po czym wypił z niej setkę Gorbatschowa
chudy grubas
alkoholik z watą pod zasmarkanym nosem
po trzecie puścił bąka w czerwoną satynową poduszeczkę świąteczną
„ups”
twierdząc że to tłumik
chudy grubas
"Cicha noc"
śmierdzący wieczór
wigilijny terror
po czwarte nie pierdolta że był prawdziwy
bo ciotka Teresa tylko wygląda jak chłop
od pasa w górę
chudy grubas
SantaTrans
po piąte dziesiąte dwudzieste dziewiąte
i przedostatnie
mama prosiła żebym nie bluźnił w świątecznych życzeniach
w formie wierszy
bo nie po to się uczyłem
żebym chodził w podartych spodniach i skarpetkach
i że dzieci nie mogą sobie poczytać wierszydeł
albowiem zakładając
bluzgać nauczą się już w przedszkolu
od niegrzecznych dzieci
synków i córek udawanych świętych
po czterdzieste pierwsze
nie Mikuś ale
pumeks czyni cuda
basta.
wyrwał nóżkę* Ponczillo:))
report
ale plama. Dzięki poprawiłem
report
Co tam nużka, kiedy wiersz jest wyśmienity. Lubię, jak ktoś mówi o czymś śmiesznym (chociaż może nie do końca śmiesznym) tak poważnie.
report
'nie pier - dolta, że był prawdziwy' - kupiłeś mnie niechlujem językowym - super! :)
report
zdrówka wszystkim i wesołych świąt
report
jeszcze tylko wrzesień, październik listopad, grudzień i już święta :)) to tak na zaś
report
tylko jeśli zjawi się Mikołaj :))
report
fakt :)))
report
jakoś mnie przygnębił, mój mikołaj śmierdział potem wuja leona, wódką i papierosami
report
niezły wujek, naturszczyk taki, śmierdział tym czym żył :))
report
Współczuję - niezbyt miłe wspomnienia:)
report
Tak bywa An :(( Dobrze że teraz się z tego śmieje i nadal mam dobry kontakt z rodziną :))
report
:)
report