Damian Paradoks
1 listopada 2014 o 22:25

coś musi znaczyć 'podnieś rękę wysoko'... ?

zgłoś

Ania Ostrowska
1 listopada 2014 o 22:36

zdecydowanie tak , znaczyć może wiele, zależnie od odbiorcy, a przynajmniej taka mam nadzieję :)

zgłoś

Damian Paradoks
1 listopada 2014 o 23:03

:) podniosłem wysoko rękę, zacząłem czytać i ujrzałem w obrazie co istotne.

zgłoś

Ania Ostrowska
2 listopada 2014 o 09:12

cieszę się, Damianie, dziękuję za zainteresowanie

zgłoś

ponad czerwone światła, ponad mrok:)

zgłoś

Ania Ostrowska
2 listopada 2014 o 09:13

tak :) serdecznie dziękuję za ten komentarz i pozdrawiam, Małgosiu

zgłoś

Darek i Mania
2 listopada 2014 o 11:26

z ręką to raczej nie zachęcać tak , bo jeszcze może koniec świata wyniknąć - kolejny . Pozdrawiam .

zgłoś

Ania Ostrowska
2 listopada 2014 o 12:13

"nie zachęcać tak" - mówisz. hm... wszystko zależy, z którego miejsca chcesz być pozwany na sąd - ostateczny :) cenna uwaga, nie pomyślałam o tym, pozdrawiam też

zgłoś

Wieśniak M
3 listopada 2014 o 07:57

na powitanie- drogi z pierwszeństwem przejazdu:)- Nie wiem dlaczego pierwsza myśl skierowała mnie ku policjantowi kierującemu ruchem. A ten jak wiadomo jest ważniejszy od świateł :))

zgłoś

Ania Ostrowska
4 listopada 2014 o 22:36

bardzo prawidłowe skojarzenie, jeśli wolno mi się tak wyrazić :) pozdrawiam, Wiesiu :)

zgłoś

alt art
3 listopada 2014 o 09:46

principiallna ulica nigdy taka nie bywa w sobotnie słoneczne południe; od niegdyś hotelu centralnego, aż po centrum kultury ni człeka; zamyka ją kolumna prawie rzymska, a pod nią tablica pytań zasadniczych: quo vadis..

zgłoś

Ania Ostrowska
4 listopada 2014 o 22:38

cudny komentarz alt alcie, aż się prosi o wykorzystanie w innej pracy, (nie)dziękuję

zgłoś

alt art
6 listopada 2014 o 14:00

to opis kieleckiej ulicy sienkiewicza w sobotnie południe pierwszego listopada..

zgłoś

Ania Ostrowska
6 listopada 2014 o 22:23

brzmi znajomo

zgłoś

alt art
10 listopada 2014 o 09:34

mi takiej sienkiewicza nie widziałem nigdy wcześniej; choć znamy się circa pół wieku..

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2014 o 09:37

sienkiewicza wiele ma imion

zgłoś

alt art
10 listopada 2014 o 09:38

dopiero teraz mówisz..

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2014 o 09:41

dopiero teraz jesteśmy

zgłoś

alt art
10 listopada 2014 o 09:42

dobrze, że nie przeoczyłem..

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2014 o 09:43

Ci nie umyka nic i nikt

zgłoś

alt art
10 listopada 2014 o 09:49

to tylko taki piar; jestem mało spostrzegawczy; onegdaj, parę lat przechodziłem codziennie koło pewnego buka nim go dostrzegłem..

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2014 o 14:11

piar niezwykle skuteczny, rzekłabym nawet - intrygujący

zgłoś

alt art
10 listopada 2014 o 14:19

po prostu, bardziej sprawiam wrażenie niż jestem..

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2014 o 14:25

bo wiele masz twarzy prawdziwych i jeszcze tę maskę

zgłoś

alt art
10 listopada 2014 o 14:28

czytałem gdzieś tę hipotezę..

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2014 o 14:30

i ja - całkiem niedawno dopiero przekonałam się do niej

zgłoś

.
5 listopada 2014 o 07:19

jest miejsce na przecinek i łzy - zwięźle ale jakim ciepłem owiane :) dobrego

zgłoś

Ania Ostrowska
5 listopada 2014 o 21:42

dziękuję, Marcelu, cieszę się że widzisz te miejsca

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 listopada 2014 o 18:53

Twoje słowa (prawie zawsze) prowadzą w kilku kierunkach. To zaleta... Pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Ania Ostrowska
5 listopada 2014 o 21:49

:) wiesz, nie wydaje mi się abym była osobą skłonną do religijnych egzaltacji, ale spotkawszy tę kapliczkę podczas tegorocznego urlopu poczułam się dziwnie poruszona; w geście wyciągniętych rąk Chrystusa jest tyle wyrazu, tyle możliwości interpretacji; wyobraziłam sobie kogoś, kto ileś tam setek lat temu tę figurkę zawieszał i myśli ludzi, którzy w ciągu tych setek lat przed nią przystawali. Stałam jak zaczarowana :) dziękuję za mile słowa, staram się :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 listopada 2014 o 22:00

"wyobraziłam sobie kogoś, kto ileś tam setek lat temu tę figurkę zawieszał i myśli ludzi, którzy w ciągu tych setek lat przed nią przystawali." - rozumiem...

zgłoś

Ania Ostrowska
5 listopada 2014 o 22:02

:)

zgłoś

Ewa
6 listopada 2014 o 05:26

Jezus zapatrzony w człowieka, pochylony w geście miłości w zapewnieniu, że niebo jest w nas. :)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 listopada 2014 o 05:31

wpół drogi między Golgotą a ogrodem Zmartwychwstania :) dobrego dnia Ewo, dziękuję :)

zgłoś

ApisTaur
6 listopada 2014 o 06:56

i spojrzał na świat / który chciał ocalić / lecz opadły z krzyża ręce / nie miał za co chwalić //

zgłoś

Ania Ostrowska
6 listopada 2014 o 22:29

może dlatego w udręce/ wyciąga do ciebie ręce?

zgłoś

Wiktoria
6 listopada 2014 o 07:30

bo Miłość jest niekochana

zgłoś

Ania Ostrowska
6 listopada 2014 o 22:29

bo jest wymagająca

zgłoś

ratienka
8 listopada 2014 o 14:55

... bo jest cierpliwa... Super Aniu i dziękuję za pochylenie się nad moim tekstem. :)

zgłoś

Ania Ostrowska
8 listopada 2014 o 15:04

:)

zgłoś

Eva T.
10 listopada 2014 o 15:19

tekst kojarzy mi sie (spontanicznie) z dziecmi na przejsciach przez ulice :) Pozdrawiam, Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
10 listopada 2014 o 15:25

czerwone światła są symbolem "stop" i nie siliłam się w tym tekście na inne głębsze znaczenia, samo wzbraniające "stop" jest w miejscowym kontekście -w moim odczuciu - wystarczająco wieloznaczne. Dziękuję, Evo, za spotkanie i jego ślad :) pozdrawiam serdecznie i ja :)

zgłoś

piórko
26 listopada 2014 o 13:13

Tak krótko, a tak wymownie :)) Brawo :))

zgłoś

Ania Ostrowska
27 listopada 2014 o 21:31

dziękuję :)

zgłoś

Jaga
6 grudnia 2014 o 22:57

na to zielone światło warto najdłużej czekać :)

zgłoś

Ania Ostrowska
7 grudnia 2014 o 19:55

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się