pamiętam wśród mgły
prasowanie bielizny
osobliwie gorsety dawały
wyobrażenie
kolejne fallusy żaru
zionęły ducha w mosiężnych pochwach
po prostu była robota
do zrobienia
a teraz, panie,
elektryczność
pamiętam wśród mgły
prasowanie bielizny
osobliwie gorsety dawały
wyobrażenie
kolejne fallusy żaru
zionęły ducha w mosiężnych pochwach
po prostu była robota
do zrobienia
a teraz, panie,
elektryczność
He, he, panie dziejku :) Fajne.
zgłoś
tu zazdroszczę pomysłu na wiersz:))
zgłoś
Dobrze jest przeczytać wiersz w którym ni słowa za dużo. Z uśmiechem i oczywiście potwierdzając, że przed wojną wszystko było lepsze, pozdrawiam.
zgłoś
kobiety były adekwatne! do gorsetów :)) bingo! lubię takie archiwalia! pozdrawiam!
zgłoś
:) na plus :)
zgłoś
Obawiam się, że gorsetów nie możesz pamiętać. ;))) Dałabym "gorsy". Gorsy męskich koszul rzeczywiście były trudne do prasowania. A żelazka miały "dusze". Cóż, elektryczność. ;)))
zgłoś
fallusy palą tu kompletnie pointę
zgłoś
:)
zgłoś
:))) tyle głasków, dziękuję Wam :) Czcigodna Miladoro - nie jestem już młody, ale oczywiście racja! Lauro... no, dobrze, będę uczył się pilnie :)
zgłoś
Oryginalny pomysł, niezłe wykonanie. Nie mam nic przeciwko fallusom :-) Pozdrawiam :-)
zgłoś
Cóż, kobiety nie powinny mieć. :))) A swoją drogą ciekawe, że facetom nawet "dusza" kojarzy się z fallusem. ;)))
zgłoś