27 may 2011

poetry

Hampelmann
Hampelmann

substytucja

pamiętam wśród mgły
prasowanie bielizny
osobliwie gorsety dawały
wyobrażenie

kolejne fallusy żaru
zionęły ducha w mosiężnych pochwach
po prostu była robota
do zrobienia

a teraz, panie,
elektryczność

Efka
27 may 2011 at 12:17

He, he, panie dziejku :) Fajne.

report

gabrysia cabaj
27 may 2011 at 12:20

tu zazdroszczę pomysłu na wiersz:))

report

sisey
27 may 2011 at 12:27

Dobrze jest przeczytać wiersz w którym ni słowa za dużo. Z uśmiechem i oczywiście potwierdzając, że przed wojną wszystko było lepsze, pozdrawiam.

report

Magdala
27 may 2011 at 12:43

kobiety były adekwatne! do gorsetów :)) bingo! lubię takie archiwalia! pozdrawiam!

report

Istar
27 may 2011 at 12:58

:) na plus :)

report

Miladora
27 may 2011 at 13:43

Obawiam się, że gorsetów nie możesz pamiętać. ;))) Dałabym "gorsy". Gorsy męskich koszul rzeczywiście były trudne do prasowania. A żelazka miały "dusze". Cóż, elektryczność. ;)))

report

laura bran
27 may 2011 at 14:23

fallusy palą tu kompletnie pointę

report

Szel
27 may 2011 at 14:57

:)

report

Hampelmann
28 may 2011 at 10:53

:))) tyle głasków, dziękuję Wam :) Czcigodna Miladoro - nie jestem już młody, ale oczywiście racja! Lauro... no, dobrze, będę uczył się pilnie :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
28 may 2011 at 12:51

Oryginalny pomysł, niezłe wykonanie. Nie mam nic przeciwko fallusom :-) Pozdrawiam :-)

report

Miladora
28 may 2011 at 13:12

Cóż, kobiety nie powinny mieć. :))) A swoją drogą ciekawe, że facetom nawet "dusza" kojarzy się z fallusem. ;)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register