12 stycznia 2012

poezja

Miladora
Miladora

rumba i rum

karnawałowa noc więc na parkiecie tłum
dokoła gwar i śmiech
tam rumba a tu rum

dżety u sukni lśnią w falbanach liści szum
ciaśniej przytulasz mnie
tu rumba a tam rum

już wydobywasz ton ze wszystkich moich strun
dla ciebie tylko brzmię
jak rumba a w niej rum

pulsuje rytmem skroń pod stopą tracę grunt
i płynę jak we śnie
przez rumbę i przez rum

dłoń wciąż zaciska dłoń nad głową feeria łun
zamykam oczy w tle
wciąż rumba oraz rum

Konrad Redus
12 stycznia 2012 o 01:33

potańczył! tak się pisze muzykę

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 05:13

I dobrze, że potańczył, Konradzie. ;))) Po to istnieją tańce i muzyka. Dzięki i dobrego. :)

zgłoś

Szel
12 stycznia 2012 o 01:39

noz to prawilna szatna>>>>!!:)

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 05:14

Skusiłaś się na rumbę, czy na rum, Muszelko? ;))) Pewnie na jedno i drugie i prawilno. ;) Buźka rumowa. :)

zgłoś

Jacek Sojan
12 stycznia 2012 o 01:56

karnawałowo! zastanawia mnie ten "liści szum" w środku zimy... ale w owym rumie znajduję czystą poezję - kobiety tak potrzebują się zatracić w tańcu i w tanecznych ruchach, wszak życie to ruch...jakby nie patrzeć! J.S

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 05:17

Liści szum... a wiesz, Jacku, jak szeleszczą taftowe falbany? Jak zeschłe liście. :) I stąd się to wzięło. A propos, Zorba też umiał zatracić się w tańcu. ;) To dobra umiejętność mimo wszystko. Buziaki i dzięki. :)

zgłoś

Ania Ostrowska
12 stycznia 2012 o 06:17

czysta przyjemność :)

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 13:57

Jak mi miło, Aniu. :))) Dzięki, kochana. :) Buziak i dobrego :*)

zgłoś

hossa
12 stycznia 2012 o 13:37

niech żyje karnawał:)

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 13:59

Hossanno na wysokościach - dzięki. :))) Trzeba hopsać, póki trwa i póki rum płynie. ;) Buźka na dobry dzień. :)

zgłoś

hossa
12 stycznia 2012 o 14:00

trza:) idę w sobotę i nie mam w co się ubrać:(

zgłoś

ike
12 stycznia 2012 o 14:51

czapraczek mam na podorędziu i derkę wzorzystą ? ja ? hey

zgłoś

hossa
12 stycznia 2012 o 14:54

czapraczek, jasne i popręgi pewnie, zwyczajnej sukienki potrzebuję :( i mam tylko jeden dzień żeby kupić:(

zgłoś

ike
12 stycznia 2012 o 15:02

żadnych popręgów, łydki starczają i dłoń wsparta na szyi :)

zgłoś

hossa
12 stycznia 2012 o 15:08

a to ci znawca koni ;) ale to nieliczni wiedzą, że można nawet bez wodzy i bez wędzidła;) i że wystarcza prawidłowy dosiad;) ( popręgi są jednak potrzebne bo na oklep tyłek boli ) hej:) sorki Mila :)

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 16:30

Hossia potrzebuje rumu i rumaka, a nie kiecki, bo takowa przeszkadza w ujeżdżaniu. :))))) Chociaż... jeżeli się ją podwinie... to lepsza niż bryczesy. ;)))

zgłoś

ike
12 stycznia 2012 o 14:50

a smok parsknął raźnie : dbrrrummm; o smoku to przecież piosenka :) ?

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 16:31

Wiadomo - smoki tańczą rumbę jak rumu popiją. :))) Chcesz buziaka na pokuszenie, Adfujek? ;)

zgłoś

soniainos
12 stycznia 2012 o 15:00

aż się gorąco zrobiło od tego tańca. Udany ten wiersz, taneczny bardzo :)

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 16:33

Dzięki, Sonia - to wpływ rumu. :))) Pod jego wpływem wszystko można zatańczyć. Dobrego dnia. :)

zgłoś

Bazyliszek
12 stycznia 2012 o 17:22

fajny blues'ik z rumem w tle:))

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 18:11

Zrób użytek z gitary, Bazylku - no i kiedy Kraków zaliczysz? ;))) Poszlibyśmy do tej knajpy na Kazimierzu, ech... A na razie buźka wirtualna. :)

zgłoś

Marcin Olszewski
12 stycznia 2012 o 18:10

Fajne :)

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 18:16

Dzięki, Marcinie. :))) I dobrego. :)

zgłoś

ezo**
14 stycznia 2012 o 09:17

jak karnawał to karnawał! rumba? czemu nie :)

zgłoś

Miladora
14 stycznia 2012 o 14:49

Pewnie... ;) Rumba to temperamentny taniec. A wyszaleć się trzeba, Ezuniu Błękitne Oczko. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się