25 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

wybarwianie

dzisiaj nie będzie rozmów ni śniegu
ucichł rytm kroków schowany w sieniach
została pustka na do widzenia
z wczoraj nie mając nic już wspólnego
 
i drzwi zawarte ryglem judaszem
patrzące okiem szkła poniewczasie
 
jutro wypuści klamki i klucze
sprzęgnie w kieszeniach palce z podszewką
splotom bawełny odejmie lekkość
ciężarem myśli przelanych w smutek
 
nad pustą szklanką zasiądzie cena
pijąc za pamięć chwilą milczenia
 
pojutrze wszystko zamknie już w szafie
szufladą spełznie jedynie wstążka
opasująca początek końca
a reszta umknie chyłkiem w poddasze
 
i tam na suchej krokwi zatrzeszczy
niebem co może było lecz niegdyś

 

. .
26 września 2011 o 00:07

:)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 00:30

;)

zgłoś

Wieśniak M
26 września 2011 o 06:07

:)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 13:46

;)

zgłoś

krzysztof bojko
26 września 2011 o 06:34

jak dla mnie ten doskonały utwór, wszystko jest co trzeba: klimat, myśl, forma, porządne rymy. gratuluję Miladoro :)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 13:47

Podzięki z buziakiem, Po. :) Jak mi miło... :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
26 września 2011 o 06:57

Bardzo mi się podoba, tylko trochę dziwnie się czuję ze "sprzęgnie" - czy chciałaś żeby koniecznie było takie zespolenie na mur beton? Może wystarczyłoby "zetknie" albo "złączy" ? Pozdrawiam

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 13:57

A mnie bardzo podoba się Twoja dociekliwość, Aniutka, bo wymaga od autora odpowiedzialności za swoje słowa. :) "Sprzęgnie" - tak, jakby palce zostały zaprzęgnięte do czegoś - do podszewki w kieszeniach w tym przypadku. A co jest "pod podszewką"? A jeżeli sprzęgnie się coś z czymś, to nie można się uwolnić - te palce więc tkwią w kieszeniach - bezradne, zamknięte jak w więzieniu, i po nic nie sięgają - najwyżej po chusteczkę. ;) Buziaki, Aniu - czy taka interpretacja wystarcza, Kobieto Cenna? :**

zgłoś

Ania Ostrowska
26 września 2011 o 14:02

mniej więcej :) jeszcze pomyślę, dziękuje bardzo

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 16:36

Sprzęgnięcie też mówi o pewnej bezsilności. ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
26 września 2011 o 16:55

lubię rozmawiać, Miladoro, więc jesli nie masz nic przeciwko temu, to powiem - nadal mi to sprzęgnięcie nie leży :( Byc może to kwestia mojej niemożności wyzwolenia się z "osłuchanego" znaczenia, ale w sprzęgnieciu dla mnie kryje sie aktywne i w pewnym sensie także dynamiczne, oddziaływanie obydwu stron - a tu trudno chyba o takim mówić? Jeżeli, jak piszesz, sprzęgnięcie w tym obrazie ma uniemożliwiać uwolnienie, tworzyć poczucie bezsilności to sytuacja odpowiada bardziej stanowi bierności niż aktywności. Dla mnie wystarczyłoby napisać "zwiąże w kieszeniach palce z podszewką". Buziak :))

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 17:03

Ja też lubię rozmawiać, Aniutka. :) Sprzęgnięcie ma dynamizm w sobie, owszem, nawet w przypadku konia zaprzężonego do wozu, ale to jest jednocześnie narzucenie czegoś, zmuszenie do działania. Jeżeli palce zostaną sprzęgnięte z podszewką, nie będą co chwilę wyciągać chusteczki, więc trzeba opanować (dajmy na to "płacz") i ten odruch. Tu też jest dynamika. ;) "Zwiąże" tego nie oddaje jednak. Buźka. :*)

zgłoś

Ania Ostrowska
26 września 2011 o 17:19

szanuję Twój pogląd, jednak zostanę przy swoim :)) Ale odtąd sprzegnięcie będę miała na uwadze :) dzięki

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 11:08

:)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 13:48

Hosanna na wysokościach! :)))

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 13:48

Mila to jest coś dla Ciebie: http://www.poezja-polska.pl/fusion/news.php?readmore=3022 wygrana w cuglach:)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 13:58

Zaraz sobie popatrzę, Hossanisso kochana. :))) Dzięki. :*

zgłoś

hossa
26 września 2011 o 13:59

popatrz tak poważnie:) nie spotkałam do tej pory nikogo, ani w necie ani nigdzie indziej, komu tak łatwo piszą się piosenki:)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 14:02

No, fajny konkurs, Hossia. :))) Może się skuszę, bo dużo czasu jest, a nie podano żadnego tematu wiodącego, więc można wszystko. O, kurka, zaczyna mi się podobać. :))) Buziek :*

zgłoś

Arwena
26 września 2011 o 14:11

:)

zgłoś

Miladora
26 września 2011 o 16:37

Do licha, smutny wiersz, wszyscy się uśmiechają. ;))) Pewnie na pocieszenie. ;) Buziaczek, Arwenko. :*

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się